OSP Kolonia Lisowice jest jedną z kilku jednostek z naszego terenu, obok OSP Ożarów, OSP Staw, OSP Wieluń, OSP Dworszowice Pakoszowe, do której trafi ogromne dofinansowanie do nowego wozu bojowego. Strażacy nie ukrywają, że marzą o Scanii.
W strażnicy druhów z Kolonii Lisowice praca wre. Zakasali rękawy i remontują małą salę. Dostali dofinansowanie z funduszu sołeckiego. Chcą miejsce zmodernizować, aby mogły się tutaj odbywać wydarzenia rodzinne typu komunie czy 18-tki.
W ubiegłym roku cały budynek strażnicy został poddany termomodernizacji. Remiza została ocieplona, wymieniono okna, bramy garażowe i wstawiono piec na pelet. Zadanie pochłonęło 300 tys. zł. Teraz druhowie chcieliby zmodernizować również wnętrze, sufity i dużą salę. Na to potrzebna będzie ogromna dotacja.
Na razie w remizie jest zaparkowany lekki wóz bojowy Gazela, z niewielkim zbiornikiem wodnym oraz Star 25, staruszek wycofany z podziału bojowego, czekający na następcę. W jednostce jest zrzeszonych 35 członków. Ośmiu z nich ma uprawnienia do udziału w akcjach, jeden do kierowania pojazdami bojowymi.
Jak sami przyznają, nie są wysyłani do wielu zdarzeń i są typowo strażą ogniową.
- W ubiegłym roku po raz pierwszy braliśmy udział w zabezpieczaniu kolizji – podaje Karol Antoniak, naczelnik jednostki. Wcześniej do podobnego działania jednostka była zadysponowana 15 albo nawet 20 lat temu.
- Do pożarów jesteśmy wzywani jako ostatni, nawet jeśli na naszym terenie do niego dochodzi. To ze względu na sprzęt, którym dysponujemy. W 2010 r. podczas powodzi czynnie działaliśmy, potrafiliśmy się zorganizować, od nas pojechało około 20 osób. Chodziło właściwie o sypanie worków z piachem, ale na skalę gminy nasza jednostka była reprezentowana najliczniej – chwali się naczelnik.
Większość członków ze strażą jest związana od pokoleń. Antoniak podaje, że wcześniej przez 20 lat, to jego ojciec był naczelnikiem. Zastępca naczelnika, Łukasz Maciołek, już widzi w szeregach swojego syna.
- Wcześniej do straży należeli mój ojciec i dziadek – mówi.
- Sam brałem udział w młodzieżowych gminnych zawodach w latach 90-tych. Mieliśmy tutaj taką paczkę strażaków, faje wyniki były, nawet nam się udało Działoszyn parę razy przeskoczyć – uśmiecha się do wspomnień.
- Mój dziadek był strażakiem, brał czynny udział w rozbudowie tej remizy, tata również strażak, więc ja tak samo od małego działam – dodaje Szymon Szewczyk, prezes OSP Kolonia Lisowice.
Druhowie biorą udział w życiu swojej lokalnej społeczności, organizują dożynki i zabawy sylwestrowe, dzień babci i dziadka, zdarza im się odwiedzać dzieci w szkole. Liczą, że na wiosnę zostaną zorganizowane gminne manewry, będzie to dla nich doskonała okazja, aby odkurzyć sprzęt.
Strażacy z Kolonii Lisowice trzymają kciuki, aby udało im się pozyskać sponsorów na sfinansowanie doposażenia do nowego auta. Nie mogą się już doczekać, kiedy wóz zaparkuje u nich.
- Jesteśmy wdzięczni władzom samorządowym gminy Działoszyn za okazane wsparcie, zarówno przy remoncie strażnicy jak i w kwestii pozyskania środków na zakup nowego średniego samochodu ratowniczo – gaśniczego – podkreśla Szymon Szewczyk.
Rafała Drab, burmistrz Działoszyna jest zadowolony z kolejnej promesy.
- To czwarty po OSP Działoszyn, OSP Raciszyn i OSP Szczyty nowy wóz, który trafia do jednostek z naszego terenu w ciągu ostatnich kilku lat. Cieszę się, że zgodnie z moim wnioskiem, znalazł się na liście wóz dla OSP Kolonia Lisowice – komentuje.
-Obejmując urząd burmistrza w 2010 r. od początku starałem się i staram dalej angażować w działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa naszych mieszkańców. Wraz z radnymi inwestujemy w zakup nowego sprzętu dla jednostek KSRG – podaje, informując, że w tym roku planują złożyć wniosek o dofinansowanie wozu dla strażaków z OSP Trębaczew.
- Inwestujemy w budynki użyteczności publicznej, jakimi są strażnice jednostek OSP – wskazuje. W ciągu ostatnich lat w remizach wykonano remonty na kwotę ponad 1,6 mln zł.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze