Reklama

Wicestarosta też poluje na węgiel

Z Krzysztofem Dziubą, wicestarostą wieluńskim, o życiu i zarządzaniu samorządem w trudnych czasach, rozmawia Antoni Zych

Antoni Zych: Dobiega końca czwarty rok pana kadencji na stanowisku wicestarosty. W tym czasie był covid, wojna, uchodźcy, inflacja. To nie jest łatwy czas dla powiatu wieluńskiego?
Krzysztof Dziuba: - Myślę, że nigdy łatwego czasu dla samorządu nie było. Jednak w tej kadencji stanęliśmy przed szczególnie trudnymi wyzwaniami, z którymi nikt wcześniej się nie zmagał. Problemy staram się traktować właśnie jako wyzwanie, z którego można wyciągnąć wnioski i stać się mocniejszym. Na przykład, dzięki elastycznemu i aktywnemu działaniu w covidzie pozyskaliśmy sporo sprzętu do szpitala, którego już nikt nam nie zabierze. Tomograf komputerowy, pozyskany do diagnostyki chorych na covid, będzie teraz badał innych mieszkańców. Zostało nam również wiele technicznych rozwiązań wprowadzonych podczas pandemii.

A co dobrego w takim razie możne przynieść wysoka inflacja czy braku opału?
- Pewnie za jakiś czas będę mógł panu powiedzieć, co dobrego po tym czasie nam zostało. Mam nadzieję, że kryzys szybko minie. Tak na gorąco, to myślę, że zostaną nam po nim rozwiązania oszczędnościowe, do szukania których zmusza nas sytuacja. W temacie opału nie ma, na ten moment, zagrożenia dla żadnej z jednostek powiatu wieluńskiego. Wierzę, że nie będziemy musieli ograniczać ich działalności.

Reklama

Mieszkańcy jednak tak dobrze nie mają jak powiat, wiele osób nie będzie miało co włożyć do pieca? Co im pan powie?
- Sam jestem jednym z mieszkańców i również martwię się nadchodzącą zimą. Podobnie jak wielu mieszkańców, także biorę udział w internetowym „polowaniu” na węgiel, bo w kotłowni zostało mi tylko kilka worków. Wierzę jednak w zapewnienia rządzących, że węgiel będzie. Z rozmów wiem, że pojawia się na składach go coraz więcej, głównie z importu. W urzędzie również jeszcze nie włączyliśmy ogrzewania, ale prognozy wskazują, że za chwilę taki moment będzie musiał nastąpić.

Wójtowie i starostowie narzekają na dziury w budżetach i rosnące wydatki, a pan szuka co dobrego dają dla powiatu wysokie ceny. Jest pan urodzonym optymistą czy ignorantem? A może próbuje pan zakrzywiać rzeczywistość, żeby usprawiedliwiać rząd PiS, z którym się pan identyfikuje?
- Najłatwiej jest usiąść i narzekać. Tego, czego nie możemy zmienić, nie zmienimy. Ponosimy wszyscy koszty wojny w Ukrainie. Oczywiście zawsze może być lepiej, ale nie jest źle, jeśli chodzi o tegoroczne finanse powiatu wieluńskiego. Właśnie otrzymaliśmy informację z ministerstwa finansów o przyznanych dodatkowo dochodach w kwocie 6 milionów złotych. To między innymi przykład na to, że rząd nie zostawił samorządów i mamy wsparcie. Również ogromne środki na inwestycje są takim przykładem, po pierwsze budują się ważne dla mieszkańców inwestycje, a po drugie firmy mają zlecenia i mogą dać pracę. Najważniejsze, że nie rezygnujemy z żadnych inwestycji, bo mieszkańcy czekają na realizację tych zadań. Dzięki dużej skuteczności w pozyskiwaniu środków zewnętrznych, inwestycji jest sporo, szczególnie na drogach powiatowych.

Reklama

Jeśli jesteśmy przy środkach, czy zgodzi się pan z hipotezą burmistrza Wielunia, że środki otrzymują tylko samorządy, którymi rządzą, tak jak w pana przypadku, przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości?
- O tym, że burmistrz nie ma racji, świadczą ogromne środki jakie otrzymują gminy na terenie powiatu wieluńskiego. Żaden z wójtów nie jest przedstawicielem PiS, a wręcz większość startowała z list partii opozycyjnych. Jeśli chodzi o środki na inwestycje dla samorządów, to w mojej ocenie jest to bardzo dobra kadencja. Wystarczy dobrze napisać wniosek, nie popełnić błędów formalnych i oczywiście wysłać pod właściwy adres.
Przykład Gminy Wieluń pokazuje, że jeszcze nie wystarczy otrzymać te środki, trzeba umieć jeszcze je wydać. Gmina otrzymała dofinansowanie do budowy hali sportowej, ale budowy nie widać. Również żłobek udało się wybudować dopiero w trzecim podejściu, mimo wcześniejszych dofinansowań.

Widzę, że dalej iskrzy na linii burmistrz – starostwo…
- Na pewno współpraca nie jest łatwa, jednak często jeśli chodzi o dobro mieszkańców, staram się, żeby to co myślę o burmistrzu, jako mieszkaniec Wielunia, nie miało wpływu na współpracę i są inicjatywy wspólnie realizujemy. Cieszę się bardzo, że gmina Wieluń zdecydowała się na współpracę z powiatem oraz wszystkimi gminami powiatu wieluńskiego i gminą Działoszyn, przy opracowaniu strategii ponadlokalnej, dzięki której będzie można ubiegać się o środki unijne. Jesteśmy po spotkaniu, w którym uczestniczyła pani wiceburmistrz i po tym spotkaniu jestem optymistą, że pod jej kierownictwem gmina Wieluń zaangażuje się w tworzenie tego ważnego dokumentu, a później przełoży się to na ważne dla mieszkańców inwestycje.

Reklama

Co w takim razie, tak szczerze, myśli pan o burmistrzu jako mieszkaniec Wielunia, pomijając fakt konfliktu między panami?
- Jako mieszkaniec Wielunia, chciałbym, żeby to miasto się rozwijało. Życzyłbym sobie, żeby przyciągało nowych mieszkańców. Tak jak mówiliśmy, ta kadencja, mimo wielu trudności, dała sporo możliwości pozyskania środków na inwestycje, wszyscy dookoła korzystają, a Wieluń jakoś nie. Dla osoby która wiąże z tym miejscem przyszłość, to bardzo smutne. Mam już trochę znajomych samorządowców, wójtów, burmistrzów, często opowiadają o tym co się u nich buduje czy dzieje. Jeśli chodzi o Wieluń, to mam poczucie i nie jestem w nim odosobniony, że dobry czas dla samorządowych inwestycji został zmarnowany.

Sejm przegłosował przedłużenie o pół roku kadencję samorządów. To dobrze?
- Od pierwszego głosowania w sejmie do wejścia w życie ustawy jest jeszcze kilka kroków, takie jak głosowanie w senacie czy podpis prezydenta. Tak jak mówiłem wcześniej, sprawą, na które nie mam wpływu nie staram się nie poświęcać za dużo czasu. Jeśli kadencja będzie dłuższa, to oczywiście będę pracować dalej na rzecz rozwoju powiatu wieluńskiego. Jest jeszcze co robić. Samo przełożenie wyborów na wiosnę jest dobre. Jesienne wybory utrudniają prace nad budżetem na kolejny rok i w przypadku wybrania nowych władz, mają one już ograniczone możliwości kształtowania budżetu, na którym muszą pracować przez okrągły rok.

Reklama


Antoni Zych
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości