70 proc. personelu wieluńskiego szpitala zdecydowało się na zaszczepienie przeciw COVID-19. Zainteresowanie początkowo nie było aż tak duże, ale wyraźnie wzrosło tuż przed zamykaniem list. W poniedziałek, 25 stycznia, pierwsi zaszczepieni przyjęli drugą dawkę preparatu.
W ubiegłym tygodniu do wieluńskiego SPZOZ-u nie trafiła ani jedna dawka preparatu, który ma chronić przed zachorowaniem na COVID-19. Agencja Rezerw Materiałowych wstrzymywała dostawy do szpitali węzłowych albo zmniejszała ilość dostarczanych dawek w całym kraju. To z powodu ograniczeń w wielkości transz, które w ogóle do kraju docierały.
- Moglibyśmy szczepić 100 osób dziennie, są takie możliwości, ale nie mamy materiału, czyli szczepionek – komentuje Wojciech Ordon, dyrektor medyczny wieluńskiego szpitala, który 4 stycznia, jako pierwszy w powiecie, przyjął preparat.
W poniedziałek do szpitala trafiło kolejnych 180 dawek szczepionki, ale połowa jest zarezerwowana dla osób, które muszą przyjąć drugą dawkę. Zgodnie z zaleceniami powinno do tego dojść trzy do czterech tygodni po przyjęciu pierwszej dawki.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze