Potężny pożar dotknął jedno z gospodarstw rolnych w gminie Złoczew. Ogień błyskawicznie rozprzestrzeniał się na budynki gospodarcze i warsztatowe, garaże oraz wiaty z maszynami i sprzętem rolniczym. W oborze było blisko sto sztuk bydła. Ponad 90 strażaków ratowało bydło i mienie. Zwierzęta uratowano. Straty materialne są druzgocące.
Pożar wybuchł w poniedziałek 9 lutego, ok. godz. 10:30, na terenie jednego z gospodarstw rolnych w m. Grójec Mały (gm. Złoczew, pow. sieradzki).
Jak podaje komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Sieradzu st. bryg. Radosław Jadwiszczak, pożar wybuchł w warsztacie sąsiadującym z oborą. Strażacy przy pomocy gospodarzy i okolicznych mieszkańców w porę ewakuowali z niej ponad sto byków.
- Żadnemu zwierzęciu nic się nie stało. Nikt z ludzi też nie został poszkodowany. Pomieszczenie dla inwentarza uległo jedynie częściowemu zniszczeniu. Skuteczna akcja strażaków uratowała je. Spaliły się jednak maszyny rolnicze, ciągniki, kombajny, samochody oraz system fotowoltaiki. Przyczyna pożaru jest w trakcie ustalania, ale możliwe, że było to zwarcie instalacji elektrycznej – informuje komendant.
Straty materialne są ogromne. Wstępne szacunki wskazują na ok. 3,5 miliona złotych.
Akcja ratowniczo-gaśnicza trwała prawie siedem godzin. Z ogniem walczyło 94 strażaków. Zadysponowano 23 zastępy, w tym siedem z JRG PSP Sieradz, po dwa z OSP KSRG Złoczew, OSP KSRG Kliczków Wielki, OSP KSRG Godynice, OSP KSRG Brzeźno i OSP KSRG Stolec oraz po jednym zastępie z OSP KSRG Uników, OSP KSRG Brąszewice, OSP Starce, OSP Grójec, OSP Łeszczyn i OSP Przedłęcze.
Na miejsce przybyła też Grupa Operacyjna Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi i pogotowie energetyczne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze