Reklama

Wiemy kto podpalił murawę na boisku w Wierzchlesie

Niedługo po publikacji artykułu o akcie wandalizmu na boisku w Wierzchlesie sprawca sam się przyznał. Jest deklaracja pokrycia wszelkich kosztów związanych z naprawą murawy.

W czwartek 9 października, ok. godziny 18:30, portal kulisy.net opublikował artykuł o podpaleniu murawy nowego boiska w Wierzchlesie. W ciągu godziny znalazł się sprawca.

Młody człowiek miał boleśnie przeżywać rozstanie z dziewczyną, wypić zbyt dużo alkoholu i stwierdzić, że „puściły mu hamulce”.

Mama młodego chłopaka poinformowała telefonicznie wójta gminy Wierzchlas Leszka Gierczyka, że syn przyznał się do tego czynu oraz przeprosiła i wyraziła skruchę w jego imieniu. Zadeklarowała też, że poniesie wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzonej murawy.

Reklama

- Na razie jest deklaracja telefoniczna mamy tego delikwenta, że zostaną naprawione wszelkie szkody. My to w tej chwili szacujemy. Koszt naprawy ustalamy z firmą, która wykonywała murawę. Za rozwinięcie trawy z rolki to będzie około 80 zł za m2. To nie są jakieś kolosalne pieniądze, ale nie można przymykać oczu na wandalizm – akcentuje wójt gminy Wierzchlas Leszek Gierczyk

- Cieszymy się, że ktoś się zgłosił i przyznał. Doceniamy, bo nie każdy to potrafi. Chociaż dzięki porządnemu monitoringowi, działaniom policji i nagłośnieniu w mediach i tak szybko zostałby wykryty – mówi wójt Gierczyk i dodaje, że nic nie zmienia faktu, że zachowanie młodego człowieka było karygodne. - Pozostaje mieć nadzieję, że to pierwszy i ostatni raz.

Reklama

Przyznanie się do winy, skrucha i deklaracja naprawy wyrządzonych szkód są. Przeprosiny przyjęte. I tylko szkoda, że nastolatek nie wziął tego sam na klatę, a wszystko zrobiła w jego imieniu mama.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/10/2025 14:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości