Nie wszyscy radni popierają politykę pajęczańskiego ratusza pod wodzą burmistrza Piotra Mielczarka. Podczas sesji absolutoryjnej i debatą nad raportem o stanie gminy, kilku nie kryło niezadowolenia, jeśli chodzi o niektóre działy społeczne i gospodarcze. Głos zabrała również mieszkanka gminy, nie szczędząc słów krytyki.
Gdyby przeprowadzić ranking poparcia dla burmistrza Pajęczna, Piotra Mielczarka, najmniej punktów otrzymałby od radnego Roberta Sikory. Ten jako jedyny zagłosował przeciw udzieleniu mu wotum zaufania. Od głosu w tej sprawie wstrzymali się również radni Wojciech Beśka, Marcin Krzak oraz Elżbieta Kupiec. Beśka, Kupiec i Sikora wstrzymali się również przed udzieleniem burmistrzowi absolutorium,
Radny Sikora wypomniał Mielczarkowi prośbę Stowarzyszenie Rozwoju Czerkies. Działacze chcieli, aby ratusz zwrócił się do gminy Kleszczów o wsparcie na budowę świetlicy. Burmistrz odpowiadał, że gmina nie będzie prosić o pieniądze dla małej społeczności, ponieważ planuje inwestycje dla większej liczby użytkowników i wtedy chce wystąpić o materialne wsparcie. Sikora zauważył, że z taką prośbą Pajęczno do Kleszczowa się nie zwróciło.
- Przykro nam, że nie dane nam było skorzystać z tej dotacji, ale ta mała społeczność, której się nie należy za wiele, robi wielkie rzeczy (…) – stwierdził Sikora tłumacząc powody utraty zaufania do szefa ratusza.
Radny nie ukrywa również swoich wątpliwości, co do losów spółki mieszkaniowej, w którą gmina weszła. Uważa, że będzie miała negatywny wpływ na finanse gminy. Poza tym nie kryje niezadowolenia z powodu coraz mniejszych nakładów na sport.
Wojciech Beśka zwracał uwagę na kwestie demograficzne i środowiskowe. Od 2018 r. ubyło 500 pajęczan, a w roku 2021 urodziło się o 30 dzieci mniej niż rok wcześniej (90 maluchów w 2021 r. i 120 w 2020 r.).
- Jeśli tak dalej pójdzie, to te dane GUS-u się sprawdzą i Pajęczno za 30 lat będzie wioską, większą wioską – zaznaczył, podając, że podobne problemy samorządy odczuwają w całym kraju.
- W innych gminach podjęto działania, aby te tendencje zatrzymać, czy tutaj mamy jakiś pomysł, burmistrz ma jakiś pomysł, aby te negatywną tendencję zatrzymać? – pytał.
- Zbyt dużego wpływu urzędu na liczbę urodzin nie mamy, natomiast wydaje się, że polityka ogólnopolska jest bardzo mocno ukierunkowana, przynajmniej o tym słyszymy, jakie są jej efekty może nie mnie oceniać – odpowiadał włodarz.
- Natomiast co zrobić, żeby w Pajęcznie szczególnie młodzi ludzie chcieli zostać, no to m.in. nasze działania w postaci budowy bloku z 60 mieszkaniami. Czy to będzie efektywne, okaże się za jakiś czas.
Radny Zbigniew Cybulski skrytykował podejście gminy do planowania przestrzennego.
- Jeśli mieszkaniec stwierdza, że chce postawić dom, ale od moment złożenia dokumentów czeka się siedem lat, bo pracownik gminy każe się uzbroić w cierpliwość, ja się nie dziwię, że uciekają, bo dziecko zdąży iść od szkoły a on domu jeszcze nie ma, żeby to skrócić i zatrzymać mieszkańców – uważa.
Beśka podnosił też kolejny raz sprawę jakości powietrza w Pajęcznie. Ma być porównywalne do najbardziej zatrutych w całej Europie, gorsze niż w Radomsku, a to ma się znajdować na 23 miejscu niechlubnego rankingu.
- Tutaj kolejny raz sugestia i apel, żeby program wymiany piecy lokalny wdrożyć, nie ogólnopolski. Mógłby troszeczkę zahamować tą negatywną tendencję – proponował.
Mielczarek zaznaczał, że gmina niedawno zakończyła program, dotyczący odnawialnych źródeł energii. Ponad to w urzędzie działa punk programu „czyste powietrze”.
- W ramach naszego punktu następnych kilkadziesiąt wniosków też już zostało przekazanych do WFOŚ – informował.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze