52-latek włamał się na działkę i ukradł przedmioty o wartości czterech tysięcy złotych. Miał pecha, bowiem wszystko nagrał monitoring, a policjanci znali go już z wcześniejszych przestępstw, dzięki czemu szybko go zatrzymali.
W piątek, 21 lutego o godz. 12:40 na posterunek policji w Szczercowie zgłosił się pokrzywdzony, który poinformował, że we wtorek, 18 lutego ktoś ukradł mu przedmioty, znajdujące się w hangarze na jego działce. Podał, że wizerunek i zachowanie sprawcy utrwaliły kamery monitoringu. Okazało się, że złodziej pokonał ogrodzenie działki, a następnie "podkopał się" i wszedł do zamkniętego hangaru.
- Ukradł akumulatory samochodowe, pompę głębinową i nurkową oraz różne kable zasilające. Dodatkowo zabrał przedłużacz rozdzielni prądu, który odciął siekierą. Pokrzywdzony oszacował straty na blisko cztery tysiące złotych. Amator cudzego mienia swój łup wyniósł przechodząc po drabinie, pokonując w ten sposób ogrodzenie posiadłości - tłumaczy nadkom. Iwona Kaszewska, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.
Reklama
Policjanci - po przejrzeniu monitoringu - od razu rozpoznali sprawcę. Był nim 52-latek, który już wcześniej był notowany przez policję. Gdy mundurowi odwiedzili go w domu, mężczyzna wszystkiemu zaprzeczał. Po przeszukaniu funkcjonariusze odnaleźli i zabezpieczyli przedmiot pochodzący z kradzieży. Mężczyzna został zatrzymany.
52-latek usłyszał zarzut kradzieży, za którą grozi do pięciu lat więzienia. Tym razem mieszkaniec powiatu bełchatowskiego odpowie w warunkach recydywy co oznacza, że grozi mu surowszy wymiar kary.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze