Zima i trudne warunki atmosferyczne dają się we znaki kierowcom. O tym, że na drogach jest wyjątkowo niebezpiecznie przekonała się młoda kobieta, tracąc panowanie nad samochodem. Auto wypadło z jezdni i zjechało z impetem do rowu.
We wtorek, 13 stycznia, o godzinie 13:32 służby zostały zaalarmowane o wypadku drogowym w m. Klonowa (gm. Klonowa, pow. sieradzki). Na miejsce zadysponowano dwa zastępy straży pożarnej, w tym jeden z JRG PSP Sieradz i jeden z OSP Klonowa, a także patrol policji i Zespół Ratownictwa Medycznego (ZRM).
Do wypadku doszło na ulicy Złoczewskiej w Klonowej, przy wyjeździe w stronę m. Owieczki. Kierująca osobowym Mitsubishi 24-latka wypadła z jezdni i zjechała do przydrożnego rowu. Auto przewróciło się na bok. Kobieta podróżowała sama. W momencie przybycia służb znajdowała się w samochodzie. Nie doszło jednak do zakleszczenia w aucie. Kobieta nie wysiadała ze względu na niską temperaturę.
- Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, odłączyli akumulator i udzielili wsparcia psychicznego kierującej. Kobieta została przekazana Zespołowi Ratownictwa Medycznego i przetransportowana do szpitala – informuje st. kpt. Krzysztof Ignaczak, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Sieradzu.
- Kierująca pojazdem to mieszkanka Łodzi. Została zabrana do szpitala na dalsze badania, ponieważ uskarżała się na pewne bóle. Na szczęście nic poważnego jej się nie stało – podaje asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Sieradzu.
Akcja służb zakończyła się o godzinie 15:05.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze