Reklama

Wysadzili bankomat na rynku. Po miesiącach dopadli ich kryminalni

Eksplozja na rynku w Gorzkowicach miała otworzyć sprawcom drogę do pieniędzy znajdujących się w bankomacie. Plan jednak się nie powiódł. Mimo silnego wybuchu nie zdołali sforsować zabezpieczeń urządzenia. Teraz dwaj mężczyźni podejrzani o udział w tej akcji trafili do aresztu.

Do zdarzenia doszło 5 lutego 2026 roku tuż przed godziną 4.00. Dwóch sprawców doprowadziło do detonacji wolnostojącego bankomatu na Rynku w Gorzkowicach. Siła wybuchu uszkodziła urządzenie, jednak znajdujące się wewnątrz pieniądze pozostały nienaruszone. Od pierwszych godzin po zdarzeniu policjanci zabezpieczali ślady i nagrania monitoringu.

- Żmudna praca policjantów doprowadziła do wytypowania mężczyzn, którzy mogli mieć związek z tą sprawą. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że jeden z nich mieszka na terenie województwa wielkopolskiego, a drugi lubuskiego - mówi kom. Edyta Machnik z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Reklama

Pod koniec maja funkcjonariusze jednocześnie wkroczyli do wytypowanych miejsc. Podczas przeszukań zabezpieczyli gotówkę oraz urządzenia elektroniczne służące do inicjowania zapłonu. Zatrzymani zostali przewiezieni do Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie usłyszeli zarzuty.

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Piotrkowie Trybunalskim wskazuje, że zatrzymani mogli działać wspólnie z innymi osobami, których udział w sprawie jest obecnie wyjaśniany.

– Podejrzani doprowadzili do eksplozji i uszkodzenia urządzenia bankomatowego powodując szkodę nie mniejszą niż 12 949,94 złotych. Nie dokonali jednak kradzieży znajdujących się w bankomacie pieniędzy z uwagi na zabezpieczenia sejfu bankomatu oraz niewystarczającą siłę eksplozji – przekazała Dorota Mrówczyńska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim.

Reklama

Jak ustalili śledczy, jeden z podejrzanych miał dopuścić się tego czynu w warunkach recydywy. Obaj mężczyźni - w wieku 58 i 60 lat - usłyszeli zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem, za co grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

29 maja Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim uwzględnił wnioski prokuratury i zastosował wobec obu podejrzanych tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Śledztwo w sprawie nadal trwa.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/06/2026 10:09
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości