Reklama

Wziął fiata dziadka. A po północy stało się to...

W Strzelcach Wielkich, 29 czerwca, przy drodze wojewódzkiej 483, kilka minut po północy, doszło do nietypowego zdarzenia. 17-latek bez uprawnień, pod nieobecność dziadka, wziął samochód i pojechał na przejażdżkę, która zakończyła się bardzo źle.

Młody mężczyzna, mieszkaniec Bełchatowa, wsiadł do samochodu dziadka, który wyjechał na wczasy. I pojechał na przejażdżkę. Zdarzenie miało miejsce na ul. Częstochowskiej w Strzelcach Wielkich.

- Na wysokości stawu, według zgłoszenia, samochód osobowy marki fiat tipo wjechał do rowu i zatrzymał się na skarpie – mówi mł. asp. Wioletta Mielczarek, rzecznik prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie.

- Kierowca przekazał policjantom, pracującym na miejscu zdarzenia, że wybiegł mu zając i aby uniknąć zderzenia, skręcił gwałtownie i wjechał na skarpę stawu – uzupełnia oficer prasowa.

Reklama

Chłopak był trzeźwy. Nic poważnego mu się nie stało.

Pajęczańska policja prowadzi dochodzenie w sprawie. A na miejscu zdarzenia oprócz policji pracowali także strażacy z JRG Pajęczno oraz OSP w Strzelcach Wielkich, których działania polegały przede wszystkim na wyciągnięciu samochodu ze stawu.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości