Nawet 10 lat więzienia grozi dwóm mężczyzną, którzy są podejrzani o dokonanie serii włamań do wrzutników na monety umieszczonych w drzwiach toalet na miejskim cmentarzu w Bełchatowie. Sprawcy działali pod osłoną nocy. Według zebranego materiału dowodowego w ciągu ostatniego miesiąca ukradli oni z wrzutnika ponad 800 złotych.
Pierwsze zawiadomienie o przestępstwie bełchatowska policja przyjęła 10 kwietnia. Wówczas zgłaszająca kobieta poinformowała policjantów, że kilka dni wcześniej nieznany sprawca sforsował metalowy wrzutnik i ukradł z jego wnętrza około 200 złotych.
- Policjanci przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia, a sprawą zajęli się funkcjonariusze pionu kryminalnego. W kolejnych dniach doszło do trzech podobnych incydentów. Za każdym razem sprawcy działali pod osłoną nocy, wykorzystując ten sam sposób działania. Kryminalni przygotowali zasadzkę i 3 maja, podczas obserwacji terenu, zauważyli dwóch mężczyzn próbujących ponownie sforsować wrzutnik - komentuje nadkom. Iwona Kaszewska, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie.
Reklama
Jednego z nich policja zatrzymała natychmiast. Drugi - 40-letni bełchatowianin zaczął uciekać, jednak szybko został obezwładniony przez mundurowych. Mężczyzna miał przy sobie nóż, który zabezpieczono jako dowód w sprawie. Następnie podejrzanych przewieziono do policyjnego aresztu, gdzie spędzili noc.
Mężczyźni już wcześniej wchodzili w konflikty z prawem - byli notowani za przestępstwa przeciwko mieniu. 40-letni bełchatowianin usłyszał cztery zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem oraz jeden zarzut usiłowania tego przestępstwa. Jego cztery lata starszy kolega odpowie natomiast za usiłowanie kradzieży z włamaniem. Decyzją prokuratora obaj podejrzani zostali objęci policyjnym dozorem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze