Od kilku lat organizacją Dnia Dziecka w Opojowicach zajmują się wspólnie tutejsze Koło Gospodyń Wiejskich i Ochotnicza Straż Pożarna. Ponieważ w przygotowania członkowie obu stowarzyszeń wkładają wiele serca, święto milusińskich ściąga na plac przed remizą tłumy ludzi. Bo dla każdego jest tu coś fajnego.
Oczywiście najwięcej atrakcji było dla dzieci – dmuchaniec, malowanie buziek, festiwal kolorów, pokaz sprzętu strażackiego, bieg z przeszkodami, piana party i wiele innych. Zadbano również o podniebienia milusińskich. Był więc dla nich popcorn, zapiekanki, nuggetsy z frytkami, lody, napoje i domowe ciasta.
- A na koniec dałyśmy dzieciom kiełbaski, które same mogły upiec nad ogniskiem - mówi Mariola Misiak, przewodnicząca miejscowego KGW. - I to wszystko było dla nich za darmo. Zainteresowanie naszym festynem okazało się ogromne. Przyjechały tu nawet dzieci z sąsiednich wiosek. Przygotowałyśmy tych smakołyków po około stu porcji i prawie wszystko się rozeszło. Bo z roku na rok robimy coraz fajniejsze imprezy i wychodzą nam one coraz lepiej, z czego bardzo się cieszymy.
Panie nie zapomniały też o dorosłych. Ci mogli poczęstować się chlebem z domowym smalcem i ogórkiem oraz ciastem.
Ale impreza dla dzieci nie może odbyć się bez zabaw dla nich. A tym zajęli się już strażacy.
- Wszystko, co zaplanowaliśmy na dzisiejszy dzień, odbywało się pod hasłem „W zdrowym ciele zdrowy duch” – mówi Damian Grobelny, naczelnik tutejszej OSP. - Chcieliśmy, aby dzieci poznały smak zabaw na świeżym powietrzu i żeby oderwać je od telefonów komórkowych. Więc przygotowaliśmy strażacki tor przeszkód, na którym zmagały się nasze młodzieżowe drużyny pożarnicze i drużyna dziecięca. W tym roku po raz pierwszy wystąpiła na nim również nasza dziewczęca drużyna. Poradziła sobie świetnie. Widać, że sprawność fizyczna dziewcząt jest na wysokim poziomie.
Opojowicka straż znana jest z bardzo dobrej pracy z dziećmi i młodzieżą, które mają tu swoje drużyny. Do tej pory skupiały one tylko młodych opojowiczan, ale po festynie ten zakres terytorialny znacznie się rozszerzył. Do drużyn zapisało się sporo dzieci ze Stawu, z Wydrzyna, a nawet Wielunia.
Na sobotni piknik druhowie przygotowali również pokazy dla zebranej publiczności. Miały one charakter szkoleniowy.
- Pokazaliśmy na przykład, jak ugasić olej, który zapalił się na patelni – mówi dalej Damian Grobelny. - Nie wolno robić tego wodą, bo nastąpi wybuch. A wtedy można ulec poparzeniu albo ogień przeniesie się w inne miejsce. Należy przede wszystkim zachować zimną krew i zwilżoną ścierkę położyć od swojej strony na patelnię. Wtedy olej zagaśnie, a wszystko odbędzie się bezpiecznie. Pokazaliśmy też, jak należy postępować w przypadku pożaru butli gazowych.
Odbyły się również pokazy udzielania pierwszej pomocy oraz prezentacja nowego wozu bojowego, który jednostka z Opojowic otrzymała w roku ubiegłym.
- Chodziło nam o to, aby nasi mieszkańcy zobaczyli, czym dysponujemy, jak możemy ten sprzęt wykorzystać - kończy naczelnik. - Żeby czuli się bezpiecznie i wiedzieli, że w każdej porze dnia i nocy mogą na nas, strażaków, liczyć.
Dla milusińskich wielką atrakcją okazała się kąpiel w pianie, którą na zakończenie dnia urządzili dla nich ochotnicy. A starsi mogli jeszcze przez kilka godzin bawić się na zorganizowanej potańcówce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze