W najbliższą niedzielę, 22 maja, odbędzie się pierwsza impreza na przebudowanym stadionie w Pątnowie. O kolejnych zaplanowanych wydarzeniach, inwestycjach gminnych, jak i strażackich, stanie finansowym samorządu oraz strategii rozwoju gminy na lata 2022-2030 mówi wójt Jacek Olczyk w rozmowie z Katarzyną Cieślik.
Katarzyna Cieślik: Od 16 maja stan epidemii przeszedł w stan zagrożenia epidemicznego. Ostatnie dwa lata to jednak okres pandemii koronawirusa. W jaki sposób gmina Pątnów odczuła skutki pandemii?
Jacek Olczyk, wójt gminy Pątnów: Myślę, że przeszliśmy ten czas, pomijając różne indywidualne dramaty i choroby, dobrze. W 2020 i 2021 r. praktycznie zrealizowaliśmy wszystkie zadania, które planowaliśmy w budżetach. Inwestycje, na które składaliśmy wnioski o dofinansowania, otrzymały środki zewnętrzne. Dlatego uważam, że gmina bez jakiegoś większego szwanku przetrwała okres pandemii.
Teraz niestety trwa w wojna u sąsiadów, 24 lutego Rosja zaatakowała Ukrainę. W marcu gmina Pątnów gościła ponad 200 uchodźców w ośrodku ZHP w Załęczu Wielkim. Czy było to duże wyzwanie?
W pierwszych minutach było to duże zaskoczenie, że do naszej gminy już dojechali uchodźcy z Ukrainy, ale chwilę potem, już w pierwszych godzinach podjęliśmy konkretnie działania, aby uruchomić pomoc dla tych Ukraińców, których już mamy u siebie. Rozpoczęły się zbiórki, które trafiały do magazynu w Wieluniu, później już przede wszystkim do potrzebujących w Załęczu. Odzew społeczny był w tych dniach niesamowity. Popłynęły dary w postaci produktów spożywczych, higienicznych, chemicznych, ubrań, a to wszystko dostarczaliśmy różnymi kanałami. Punkt centralny (przyjmowania i składowania darów) był w urzędzie gminy i gminnej bazie sprzętowej, ale też wiele osób dowoziło różne rzeczy bezpośrednio na miejsce. Pomoc rozłożyła się na tak wiele osób, że każdy miał możliwość niesienia pomocy potrzebującym. Kiedy czegoś brakowało, na bieżąco praktycznie były dokupowane niezbędne rzeczy. Warto zaznaczyć, że w pomoc włączyły się też firmy, które przekazywały dary o wartości 3-5 tys. zł. Myślę, że przez ten miesiąc pobytu uchodźców w ośrodku zdaliśmy egzamin z pomocy, ofiarności. Później nowe zaskoczenie, że uchodźcy muszą być relokowani do większych miast. Ale powód ten był zrozumiały, przede wszystkim umożliwienie dostępu do rynku pracy. Inna sprawa, że koszty utrzymania w ośrodku były bardzo duże. Nasza pomoc okazała się więc doraźna, ale wszyscy spisali się w tej krytycznej sytuacji.
Ilu obecnie uchodźców przebywa na terenie gminy?
Relokowanych było ok. 160 uchodźców, choć przez cały ten czas przewinęło się ok. 300 osób, duże grupy na samym początku wyjechały za granicę. W kilkunastu domach prywatnych mamy obecnie 75 uchodźców. Mechanizm finansowania 40 zł na osobę funkcjonuje, więc póki on jest, uchodźcy mają zapewnione dobre warunki do życia. Co będzie później, czas pokaże.
W najbliższą niedzielę, 22 maja, odbędzie się pierwsza impreza na przebudowanym stadionie. Planujecie, żeby to było cykliczne wydarzenie?
Otwarcie stadionu po przebudowie miało miejsce w listopadzie 2021 r., ale bez imprezy, było już po sezonie. Bieg Traktem Św. Rocha to pierwsza i nowa impreza na wyremontowanym stadionie. Tym wydarzeniem otwieramy tą przestrzeń publiczną dla mieszkańców, wszystkich miłośników sportu. Bieg przeznaczony jest zarówno dla najmłodszych, na dystansach krótkich dla przedszkolaków oraz uczniów szkół podstawowych i średnich. To wszystko będzie się odbywać na stadionie i nowej bieżni. Bieg główny przewidziany jest na dystansie 13 km, właśnie traktem św. Rocha, który jest częścią dawnego, głównego traktu komunikacyjnego prowadzącego od Wielkopolski przez Wieluń i Pątnów, Dzietrzniki, Syberię, która była częścią Bieńca, Kępowiznę aż w stronę Krzepic, Częstochowy. Św. Roch jest patronem kościoła w Pątnowie. Miejscowość ta przez długie lata, do 1909 r., była włączona do parafii Dzietrzniki. Właśnie ciekawa historia wiąże się z obrazem św. Rocha, kiedy to jedni mieszkańcy próbowali go odebrać drugim. Chcieliśmy, przy okazji tej imprezy, przypomnieć trakt, który przez wieki łączył Kamionkę, Dzietrzniki i Pątnów. Bieg główny ruszy ze stadionu, następnie będzie wiódł przez drogi gminne i powiatowe. Sportowa impreza zostanie połączona z piknikiem rodzinnym, będą darmowe dmuchańce, punkty gastronomiczne, wystąpi DJ Bogas, mistrz Polski DJ-ów, który pochodzi właśnie z naszej gminy. Zaprosiliśmy też KGW z trzech sołectw: Kamionki, Pątnowa i Dzietrznik. W międzyczasie planujemy koncert Młodzieżowej Orkiestry Dętej ,,Ogniki”, która zaprezentuje się z nowej sceny. Zapraszamy przede wszystkim rodziców z dziećmi, młodzież, wszystkich chętnych, także z okolicznych gmin powiatu wieluńskiego. Liczymy, że dopisze pogoda i będziemy wszyscy dobrze się bawić.
Na jakie imprezy mieszkańcy mogą jeszcze liczyć w najbliższym czasie?
Inną nową imprezą, również sportową, będzie Załęcze Ultra Run, połączenie biegu, jazdy na rowerze z kajakiem na Warcie. To wydarzenie skierowane jest przede wszystkim dla wyczynowców, bo są to długie dystanse, na 20, 40 i 60 km, sam spływ kajakiem liczy 34 km. Załęcze Ultra Run będzie łączyć trzy gminy, na których terenie jest Załęczański Park Krajobrazowy. W tym roku impreza rozpocznie się w Kamionie, w gminie Wierzchlas, w następnym roku w Załęczu Wielkim, i w kolejnym będzie miała swoją odsłonę w gminie Działoszyn. Chcemy tą imprezą spopularyzować aktywny wypoczynek na terenie parku, przyciągnąć turystów, biegaczy, amatorów sportu, ale i profesjonalistów na nasze tereny.
Czyli w planach są głównie sportowe imprezy?
11 czerwca planowane jest 60-lecie KGW w Bieńcu. To święto koła gospodyń, ale myślę, że też całej miejscowości. Przygotowałem obszerną publikację ,,Bieniec dawny i obecny”, czyli takie spojrzenie historyczne na sześć wieków Bieńca, a jednocześnie sześć dekad KGW i niesamowitej aktywności kobiet, która wcześniej w historii Bieńca nie była tak mocno obecna w życiu publicznym. Biegi i jazda rowerowa na orientację, które miały odbyć się w maju, ale ze względu na niedogodność terminów dla sędziów i terminarzu w Polskim Związku Orientacji Sportowej, zostały przełożone na wrzesień. Jesienią przewidujemy również osobną imprezę, rajd rowerowy po miejscach historycznych w gminie Pątnów. Wówczas planujemy zamontować kilka tablic przy głównych zabytkach na terenie gminy, czy miejscach wydarzeń historycznych. Ma to ułatwić, przede wszystkim turystom, zwiedzanie naszej gminy.
Wyczekiwana inwestycja to budowa kanalizacji. Środki udało się pozyskać z Polskiego Ładu. Czy udało się wybrać wykonawcę robót w Popowicach?
W ostatnich dniach podpisałem umowę z firmą RPM z Lublińca, aż za 10,5 mln zł. To największy i najdroższy kontrakt w najnowszej historii naszej gminy. Otrzymaliśmy z Polskiego Ładu ponad 6 mln zł, ale bardzo nam pomogły dodatkowe pieniądze, ponad 4 mln zł, jakie otrzymaliśmy na kanalizację w listopadzie. Ze środków własnych dokładamy ok. 400 tys. zł. Bardzo się cieszymy, że ten montaż finansowy się udał, aczkolwiek trochę żałuję, że kosztorysy sprzed kilku miesięcy okazały się w nowej rzeczywistości, po przetargu i przy obecnych cenach, już nieaktualne. Budowa kanalizacji w Popowicach ma potrwać 18 miesięcy, firma ma rozpocząć prace w połowie czerwca. Trzy lub cztery ekipy będą działać równolegle w różnych punktach. Pierwsze odcinki do zrealizowania w tym roku to przebudowa odcinka tłocznego na terenie sołectwa Kadłub, bo włączamy się do oczyszczalni w Wieluniu. Następnie od cmentarza w Kadłubie do Popowic, na pierwszy rzut pójdzie odcinek drogi powiatowej w Popowicach. Mam nadzieję, że w późniejszym czasie uda się wybudować nową drogę wraz z chodnikiem, ale i ta inwestycja będzie kosztowna, realizowana przez powiat, ale i zapewne przy współudziale finansowym gminy Pątnów. Kolejną inwestycją kanalizacyjną, którą realizujemy w tym roku, to krótki odcinek (550 m) w Pątnowie, tzw. Warszawka. Zadanie robimy z własnych środków, koszt ok. 350 tys. zł. Prace już trwają, do końca czerwca mają się zakończyć, a następnie ma wejść druga firma, która wygrała przetarg na przebudowę tej drogi. Planujemy przy tej inwestycji wykonać już wszystkie przyłącza kanalizacyjne i wodociągowe, by w przyszłości już nie ingerować w tę drogę.
Drogi to kolejny temat, który bardzo interesuje mieszkańców. Co z dofinansowaniami dla odcinków Dzietrzniki tzw. Rogatki i Troniny-Stara Wieś?
Czekamy wciąż na potwierdzenie otrzymania dofinansowania do tych dróg. Jeśli chodzi o Dzietrzniki (Rogatki), to złożyliśmy wniosek do drugiej edycji Polskiego Ładu. Zdecydowałem się na taki krok, gdyż z innych naborów to zadanie nie otrzymywało odpowiedniej ilości punktów i tym samym dofinansowania. Liczę też na dofinansowanie do ponad dwukilometrowego odcinka Troniny – Załęcze Małe (Stara Wieś) z Urzędu Marszałkowskiego. Jesteśmy już natomiast po rozstrzygnięciu przetargów na inne odcinki dróg w Załęczach, m.in. tych, które przejęliśmy w zarząd od powiatu wieluńskiego. Otrzymaliśmy dofinansowanie na poziomie ponad 950 tys. z Rządowego Funduszu Dróg Samorządowych. Po przetargu koszt inwestycji wyniósł ponad 1 mln 660 tys. zł i tą brakującą kwotę, blisko 700 tys. zł, dzielimy po połowie na dwa samorządy.
Są obawy o wyniki kolejnych przetargów w obecnej sytuacji gospodarczej?
Bardzo się obawiam, zwłaszcza że mamy już właśnie takie niemiłe niespodzianki. W przypadku kanalizacji dokładamy ponad 4 mln, do dróg w Załęczach 700 tys. zł. Nie mam pojęcia ile trzeba będzie dołożyć po przetargu na drogę w Dzietrznikach, nie wiem czego się spodziewać. Wiadomo, że sytuacja gospodarcza w kraju w ostatnich miesiącach jest tak dynamiczna i nieprzewidywalna, skoki cen są czasem kilkudziesięcioprocentowe albo i większe. Wnioski oparte na kosztorysach sprzed kilku miesięcy w obecnych realiach weryfikują przetargi. Na ten moment cieszę się z wyniku finansowego gminy, bo rokrocznie zadłużenie gminy spada, na początku maja wyniosło 11,31 proc. Daje nam to też dużą zdolność kredytową w sytuacji, gdy naprawdę będzie brakowało środków do realizacji którejś inwestycji. Kredyt to jednak ostateczność, ale nie wykluczam, że sytuacja może nas do tego zmuszać.
Niedawno obchodziliśmy Dzień Strażaka. Co słychać u druhów z terenu gminy Pątnów? Jakie są obecnie ich potrzeby, realizowane inwestycje lub planowane w OSP?
Oczekiwań jest wiele, bo strażacy chcą remontować swoje strażnice i myślą o wymianie samochodów na nowsze. W przyszłym roku będziemy obchodzić 100-lecie OSP w Grębieniu. Do drugiej edycji Polskiego Ładu złożyłem wniosek dotyczący remontu tej remizy. W jednostce od ponad 20 lat służy Star, blisko już 40-letni, więc marzy się przy okazji także nowy, lekki samochód pożarniczy. Nie wykluczamy zatem dotacji na jego zakup. Na pewno jedna z trzech wysłużonych gazel, zakupionych w 2006 r. dla Załęcza Małego, Klusek i Pątnowa, będzie musiała w jednostce KSRG (Pątnów) w niedługim czasie być wymieniona. Nie chcę obiecywać zbyt wiele na przyszły rok, ale myślę, że w każdym kolejnym roku będziemy wymieniać jakiś samochód strażacki. Jeśli chodzi o dalsze remonty strażnic, to za dwa lata na 60-lecie OSP Kluski musimy wymienić dach, drewniane okna i przebudować nieco remizę. Trzy jednostki, posiadają remizy na własność, dwie z nich podjęły już uchwały o przekazaniu remizy na rzecz gminy. Mowa o Bieńcu, gdzie dach wymaga wymiany oraz o Załęczu Małym, gdzie budynek powstał w połowie lat 80. i od tego czasu, poza remontem toalet i liftingu sali, niewiele się tam zmieniło. Jeszcze w tym roku będziemy chcieli zabezpieczyć środki na budowę drugiego garażu w OSP w Pątnowie. Są tam dwa garaże, ale z tego mniejszego chcielibyśmy zrobić magazyn obrony cywilnej i zarządzania kryzysowego. Pewne nakłady finansowe poczynimy też w tym i przyszłym roku w OSP Załęcze Wielkie, która dzięki Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu ma zostać jako druga jednostka włączona do KSRG. W tym momencie wszyscy druhowie, którzy posiadają uprawnienia do wyjazdów, wykonują badania lekarskie, jest to ponad 100 strażaków.
Na jakim etapie jest proces opracowywania strategii rozwoju gminy na lata 2022-2030?
Dwa dokumenty opracowuje firma z Poznania. Obecne strategie są już na tyle złożone i wyspecjalizowane, że naprawdę trudno jest samemu przygotować taki dokument. Oprócz strategii, przygotowujemy również program rewitalizacji dla gminy Pątnów, czyli wskazujemy najbardziej zdegradowane miejsca na terenie gminy, a wśród nich te, które wymagają rewitalizacji. Oba dokumenty są jeszcze przed konsultacjami z mieszkańcami. Mam nadzieję, że mieszkańcy włączą się aktywnie w zgłaszanie własnych pomysłów, choć ostatnie lata współpracy z mieszkańcami pozwoliły mi te potrzeby dobrze zdiagnozować. Zauważam, że oprócz dużych i kosztownych inwestycji w infrastrukturę (drogi, kanalizacja), pojawiają się wciąż dyskusje dotyczące ochrony środowiska (wymiana pieców, fotowoltaika), ale i aktywnego wypoczynku. Są pytania o ścieżki rowerowe i piesze. Myślę, że w niedługim czasie zrealizujemy jeden z takich pomysłów, aby w różnych częściach gminy, na rozdrożach, skrzyżowaniach, postawić niewielkie altanki, ławki, by było się gdzie zatrzymać, odpocząć i iść dalej. Wiele osób wybiera aktywny wypoczynek, myślę, że pomagają w tym też lekarze rodzinni, którzy doradzają swoim pacjentom, by zadbali o swoje zdrowie i więcej się ruszali. A nie ma nic piękniejszego w maju niż spacer polną drogą. Myślę, że będą to niekosztowne, a zauważalne formy wspierające aktywność naszych mieszkańców. W końcu nie ma nic cenniejszego jak zdrowie, szczególnie w naszej popandemicznej rzeczywistości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze