Reklama

Zaprosili na swoją próbę

Orkiestra Dęta działająca przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Słupsku ciągle poszukuje nowych form zachęcania do gry na instrumentach dętych w swoich szeregach. W czerwcu dla miłośników takiej muzyki zorganizowała piknik rodzinny. Teraz z kolei zaprosiła ich na swoją otwartą próbę.

- Chcieliśmy pokazać, jak wygląda praca w naszej orkiestrze od kuchni – mówi jej kapelmistrz Damian Janas.
- Zapoznać wszystkich chętnych z instrumentami i przy okazji dla nich pograć. Każdy, kto chciał, mógł spróbować zagrać, pomachać batutą, czy buławą.
W otwartej próbie wzięli również udział niektórzy członkowie orkiestr z Czarnożył i Dzietrzkowic oraz Marek Patyk, prezes Fundacji Młodzi Propagują Sztukę z Wielunia, który przywiózł tu swoje bębny, a w które też można było postukać.
- Zależało nam na tym, żeby rodzice mogli zobaczyć naszą pracę – mówi dalej Damian Janas.
- Bo to oni muszą swoje dzieci zachęcić do nauki gry, zmobilizować, ale broń Boże zmusić, bo wtedy nic z tego nie będzie. Wierzę mocno, że dzięki ich pomocy przyjdą do nas nowi członkowie, a zespół będzie jeszcze prężniejszy. Zasady wszyscy znają. Nauka u nas jest zupełnie za darmo. Chodzi tylko o to, żeby dziecko dowieść na zajęcia. Ta grupa, która uczy się u nas już drugi rok, jest bardzo fajna, a to właśnie dzięki współpracy z rodzicami. Bo to oni dbają, żeby ich pociechy były przygotowane, uczestniczyły w próbach, a przede wszystkim na zajęciach indywidualnych u instruktorów.   
Obecna orkiestra działa od dwóch lat. Jej członkami są bardzo młodzi muzycy, którzy uczą się tu grać, ale również tacy, którzy grają już od wielu lat i byli członkami dawnej orkiestry działającej w Słupsku. Tych najmłodszych gry uczą instruktorzy Wojciech Kubiak (instrumenty dęte blaszane) i Kamil Kołatek (instrumenty dęte drewniane).
- W ubiegłym roku, też z początkiem września, byliśmy z instrumentami w szkole w Mokrsku, by zachęcić dzieci do gry u nas – tłumaczy kapelmistrz.
- A teraz zrobiliśmy to w konwencji próby, no i myślę, że się udało. A jak to będzie wyglądało dalej, zobaczymy. Jestem bardzo zadowolony z frekwencji. Mam nadzieję, że przełoży się to później na obecność na próbach i zajęciach z instruktorami, bo na tym nam najbardziej zależy.
Ale przygodę z orkiestrą dętą mogą również rozpocząć tu osoby dorosłe, które nie potrafią jeszcze grać.
- Byłoby nam bardzo miło, gdyby troszkę starsi do nas dołączyli – uśmiecha się kapelmistrz Janas.
- Bo na tego typu rzeczy nigdy nie jest za późno. Na przykład prezes naszej orkiestry Adam Szewczyk rozpoczął naukę gry na saksofonie dwa lata temu. A instruktorzy są otwarci i zapraszają wszystkich. Panuje u nas fajny, rodzinny klimat.
Aktualnie orkiestra liczy 24 muzyków. Pewną część stanowią ci, którzy dwa lata temu zaczynali się uczyć grać, a dziś z nią już występują. Niedawno zaprezentowali się na odpuście parafialnym w Chotowie.
- Jeszcze nie gramy w marszu, bo to są za małe dzieci – kończy Damian Janas.
- Ale gramy już takie eucharystyczne pieśni, przy których oni rozwijają się. Tak dobieram repertuar, aby każdy utwór coś wnosił.
Otwarta próba zakończyła się wspólnym ogniskiem połączonym z pieczeniem kiełbasek.


Ela Wodecka
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości