Kierowca bmw chciał uniknąć kontroli drogowej. W tym celu wjechał na jedno z podwórek i poprosił właściciela posesji o ukrycie go. Okazało się, że mężczyzna był pijany.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 4 października na terenie Radomska. Po godz. 14 przy ul. Sikorskiego funkcjonariusze prowadzili kontrolę drogową. W pewnym momencie zauważyli bmw, którego kierowca przekroczył dozwoloną prędkość o 33 km/h. Chcieli go zatrzymać, ale ten gwałtowanie skręcił i wjechał na przypadkowe podwórko. Tam natychmiast udali się policjanci.
- Okazało się, że kierujący osobówką poprosił właściciela posesji o ukrycie go przed policją. Był to dopiero początek problemów mieszkańca powiatu radomszczańskiego. Policjanci nabrali podejrzeń, że 41-latek jest nietrzeźwy. W związku z powyższym zbadali jego stan trzeźwości. Badanie wykazało, że miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie - mówi asp. Dariusz Kaczmarek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.
Reklama
Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz przekroczenie dozwolonej prędkości odpowie przed sądem. Za pierwsze przestępstwo grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna i zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów na okres nie krótszy niż trzy lata. Ponadto, zgodnie z nowelizacją przepisów zabezpieczono jego pojazd, gdzie w dalszym toku postępowania sąd zasądzi jego przepadek, lub jego równowartość.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze