29-letni mieszkaniec Kępna usłyszał zarzut znęcania się psychicznego i fizycznego nad swoją partnerką. Decyzją prokuratury mężczyzna musi opuścić wspólne mieszkanie na trzy miesiące, ma także zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną oraz został objęty policyjnym dozorem.
Policjanci z Kępna zatrzymali 29-letniego mężczyznę podejrzanego o znęcanie się psychiczne i fizyczne nad swoją partnerką. Do zatrzymania doszło po jednej z kolejnych awantur domowych, podczas której sprawca był agresywny i stwarzał realne zagrożenie dla bezpieczeństwa kobiety.
Jak informuje mł. asp. Anita Wylęga, oficer prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Kępnie, z zebranych przez funkcjonariuszy materiałów dowodowych wynika, że przemoc domowa trwała od dłuższego czasu. Mężczyzna regularnie wszczynał awantury - zarówno pod wpływem alkoholu, jak i będąc trzeźwym. Stosował wobec partnerki przemoc fizyczną - popychał ją, podduszał, szarpał za włosy - oraz psychiczną, m.in. poprzez wyzwiska, poniżanie i groźby pozbawienia życia. Zdarzało się również, że niszczył sprzęt domowy i wyganiał kobietę z mieszkania.
Na podstawie zgromadzonych dowodów 29-latkowi przedstawiono zarzut znęcania się nad partnerką. W dniu 2 października, zastępca Prokuratora Rejonowego w Kępnie zastosował wobec niego środki zapobiegawcze: policyjny dozór, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną - zarówno osobiście, jak i za pośrednictwem środków telekomunikacji oraz nakaz opuszczenia wspólnie zamieszkiwanego lokalu mieszkalnego na okres trzech miesięcy.
Dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji służb udało się zapewnić bezpieczeństwo osobie pokrzywdzonej i rozpocząć procedury zmierzające do pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej.
- Pamiętaj, jeśli jesteś osobą dotkniętą przemocą w rodzinie, nie bój się szukać pomocy. Jeśli czujesz, że bezpieczeństwo twoje lub twoich bliskich jest zagrożone - nie zastanawiaj się i powiadom odpowiednie służby. Każdy ma prawo do godnego życia, bez przemocy, cierpień i upokorzeń - przypominają funkcjonariusze policji w Kępnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze