We wtorek 9 grudnia, przed południem, 58-latka robiła zakupy w jednym z marketów w Wołczynie (pow. kluczborski, woj. opolskie). I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że prosto ze sklepu trafiła z zakupami nie do domu, lecz do więzienia.
Na kobietę, wychodzącą z zakupami z marketu, zwrócili uwagę policjanci z posterunku policji w Wołczynie. Od razu zauważyli, że jest łudząco podobna do osoby poszukiwanej i ukrywającej się przed organami ścigania. 58-latka została wylegitymowana. Intuicja i wprawne oko nie zawiodły mundurowych. Okazało się, że od jakiegoś czasu kobieta nie powinna spacerować na wolności, a zakupy robić co najwyżej w więziennej kantynie.
- Policjanci z Wołczyna podczas patrolu zauważyli wychodzącą z marketu spożywczego kobietę, która jak się okazało, była osobą poszukiwaną. W trakcie legitymowania potwierdzono, że wobec kobiety Sąd Okręgowy w Opolu wydał nakaz doprowadzenia do zakładu penitencjarnego. 58-latka ma do odbycia karę trzech lat pozbawienia wolności za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zatrzymana została przewieziona i osadzona w więzieniu, gdzie odbędzie zasądzoną karę – relacjonuje oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Kluczborku st. asp. Katarzyna Chmielewska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze