Reklama

11 lat temu zginął prezydent

W sobotę, 10 kwietnia, minęło 11 lat od katastrofy rządowego tupolewa, z 96 osobami na pokładzie. Wśród nich znajdował się urzędujący prezydent, Lech Kaczyński, wraz z małżonką oraz wielu polityków i urzędników państwowych wysokiego szczebla. W kolejną rocznicę tych tragicznych wydarzeń symboliczne kwiaty w miejscu upamiętnienia ofiar katastrofy złożyli pochodzący z naszych rejonów posłowie.

W Skomlinie, niespełna dwa miesiące od feralnego lotu, 30 maja 2010 r. odsłonięto tablice ku czci ofiar katastrofy. Było to jedno z pierwszych miejsc w kraju, gdzie zdecydowano się na takie upamiętnienie tych, którzy zmarli. Prezydencka delegacja zmierzała na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Samolot rozbił się pod Smoleńskiem, z katastrofy nikt nie ocalał. Lech Kaczyński wraz z małżonką został pochowany na Wawelu. Od dnia śmierci politycy Prawa i Sprawiedliwości dbają o zachowanie pamięci o nim oraz podkreślają jego dokonania. Długo organizowane były miesięcznice smoleńskie. Brat Lecha, Jarosław, brał udział w tych spotkaniach. W tym roku uroczystości, ze względu na pandemię, były niezwykle skromne. Pod Pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie doszło jednak do przepychanek z policją przeciwników PiS-u, którzy pikietowali i blokowali dostęp do pomnika.
W naszym regionie uroczystości miały bardzo skromny, wręcz symboliczny wymiar. Pod tablicą w Skomlinie 10 kwietnia kwiaty złożył poseł Paweł Rychlik wraz z Iwoną Koperską, przewodniczącą Sejmiku Województwa Łódzkiego oraz Krzysztofem Dziubą, wicestarostą wieluńskim.
Z kolei w Działoszynie pamięć o ludziach, którzy zginęli pod Smoleńskiem, uczciła poseł Beata Mateusiak-Pielucha, składając kwiaty pod obeliskiem ku ich czci.


Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości