Ostatniego dnia czerwca, w Sądzie Okręgowym w Częstochowie, rozpoczął się proces w sprawie śmierci 8-letniego Kamilka. Tragedia dziecka wstrząsnęła całą Polską i doprowadziła do zmian w prawie, zwanych „Lex Kamilek”. Ojczym chłopca oskarżony jest o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Zarzuty usłyszały również trzy inne osoby. Proces ma być niejawny.
8-letni Kamilek zmarł 8 maja 2023 roku w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka. Walka o życie chłopca trwała ponad miesiąc. Przez długi czas dziecko było maltretowane i katowane we własnym domu. Przyczyną śmierci Kamila były rozległe oparzenia ciała, które doprowadziły do wstrząsu pooparzeniowego oraz infekcji ogólnoustrojowej i w końcu do niewydolności wielonarządowej.
29 marca 2023 roku 8-letni Kamilek miał zostać pobity przez swojego ojczyma - 27-letniego Dawida B, oblany wrzącą wodą i wepchnięty na rozgrzaną płytę pieca węglowego. To miała być kara za zrzucenie przez dziecko telefonu komórkowego ze stołu. Prawdopodobnie takie zachowanie mężczyzny nie było incydentalne.
- Ojczym od dłuższego czasu znęcał się nad Kamilem, bił, kopał, rzucał o podłogę, przypalał papierosami, a dziecko wielokrotnie uciekało z domu – informował dwa lata temu prokurator Krzysztof Sierak, zastępca prokuratora generalnego.
Horror, jaki przeżywał Kamil we własnym domu odkrył biologiczny ojciec dziecka podczas odwiedzin. Zaalarmował służby. W procesie chce występować jako oskarżyciel posiłkowy.
30 czerwca w Sądzie Okręgowym w Częstochowie rozpoczął się proces w sprawie zabójstwa 8-letniego Kamilka. Na ławie oskarżonych zasiadła matka zamordowanego chłopca Magdalena B. i jej mąż Dawid B. Oskarżenie dotyczy też dwóch innych osób. Prawdopodobnie członków rodziny mieszkających z nimi.
W największej sali częstochowskiego sądu pojawiła się w dniu rozpoczęcia procesu Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak. Zapewniła, że będzie przyjeżdżać na każdą rozprawę:
- To nie jest zwyczajny proces, to sprawa systemowa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze