Reklama

Bezpodstawne wezwanie służb - za takie zachowanie możesz trafić nawet do aresztu!

Policjanci zwracają uwagę na coraz większą liczbę telefonów, w których zamiast realnej prośby o pomoc jest chęć porozmawiania z dyspozytorem czy zrobienia żartu z udziałem służb mundurowych. Takie sytuacje są nie tylko karalne, ale przede wszystkim mogą spowodować, że w tym samym czasie osoba realnie potrzebująca pomocy nie otrzyma jej na czas. 

Idealnym przykładem bezpodstawnego wezwania funkcjonariuszy była sytuacja, do jakiej doszło kilka dni temu na terenie powiatu radomszczańskiego.

- Dyżurny radomszczańskiej komendy otrzymał kilka następujących po sobie zgłoszeń, z treści których wynikało, że pracownik ochrony w jednym z obiektów wielkopowierzchniowych jest nietrzeźwy i na dodatek nie chce oddać plecaka zgłaszającemu. Na miejsce został skierowany policyjny patrol. Mundurowi pod wskazanym adresem zastali dwóch mężczyzn. Okazało się, że pracownik ochrony jest trzeźwy i nie ma żadnego plecaka należącego do zgłaszającego. Na potwierdzenie swoich słów pozwolił na sprawdzenie pomieszczenia, w którym rzekomo miał znajdować się poszukiwany plecak. Bez wątpienia, pod wpływem alkoholu był 47-letni radomszczanin wzywający policję. W pewnym momencie mężczyzna ten stwierdził, że nie wie kiedy i gdzie zostawił swój plecak. Ponadto, nie wie dlaczego wymyślił tę historyjkę. W związku z powyższym funkcjonariusze nałożyli na niego mandat karny za bezpodstawne wezwanie funkcjonariuszy - informuje nadkom. Aneta Wlazłowska z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku. 

Reklama

Funkcjonariusze przypominają, że osoba, która bezpodstawnie wzywa funkcjonariuszy może zostać ukarana ograniczeniem wolności, aresztem lub grzywną do 1,5 tys. zł. 

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości