Reklama

Bigosik na rozgrzewkę

Niestety pogoda mocno wpłynęła na frekwencję podczas niedzielnego festynu w Skrzynnie. Nieprzyjemny wiatr oraz deszczowe chmury, które co chwilę dawały o sobie znać, zatrzymały mieszkańców w domu. Ku niezadowoleniu organizatorów, mających w pamięci piknik, który przygotowali rok temu.

Mieszkańcy Skrzynna w niedzielę, 18 września, zostali zaproszeni na piknik rodzinny. Obok szkoły członkinie Koła Gospodyń Wiejskich we współpracy z przedstawicielami sołectwa oraz druhami Ochotniczej Straży Pożarnej, rozkręciły imprezę.
- Nasze Koło Gospodyń po raz drugi przygotowuje tego typu wydarzenie, pierwszy festyn odbył się zaraz na początku działalności naszej organizacji – mówiła Krystyna Pawlak, prezes miejscowego KGW.
- Wtedy też spotykaliśmy się we wrześniu, jednak przy dużo lepszej pogodzie niż dzisiaj.
Ci, którzy mimo niesprzyjającej aury, na terenie obok szkoły się pojawili, mogli się ogrzać ciepłymi napojami czy pysznym, gorącym bigosem. Panie przyrządziły również kiełbasę i kaszankę z cebulą, były też frytki, hot-dogi i oczywiście domowej roboty ciasta z naturalnych składników.
Czas mieszkańcom umiliły występy artystyczne uczniów Szkoły Podstawowej im. Tadeusza Kościuszki w Skrzynnie oraz zespołów POPLON i SPONTAN.
Na rozgrzewkę organizatorzy zaproponowali również konkursy sprawnościowe. Podczas rywalizacji, polegającej na jak najszybszym  ubiciu białek okazało się, że niektórzy panowie mają jeszcze w kuchni wiele do nadrobienia.
- Planujemy urządzić wyścigi w workach dla dzieci oraz przeciąganie liny, gdzie zmierzą się członkinie KGW i członkowie OSP z resztą wsi – podawała szefowa gospodyń.
- Dzięki wsparciu sponsorów przewidzieliśmy bardzo atrakcyjne nagrody – dodawała.
Organizatorzy nie zapomnieli również i najmłodszych członkach ich małej społeczności. Dzieci miały okazję wyskakać się na dmuchanej zjeżdżalni, wykonać sobie warkoczyki czy zrobić pamiątkową fotografię z wielkimi, żywymi maskotkami.
W pikniku wzięły udział panie ze Stowarzyszenie "Po prostu żyj". Anna Pabińska i Grażyna Urbaniak-Kopczyńska zaznaczały, że wiatr im niestraszny.
- Musiałyśmy tutaj być i wesprzeć koleżanki swoją obecnością, bo one też nas zawsze wspierają – zaznaczały.
Panie z KGW przyznają, że myślą już o kolejnym dużym wydarzeniu we wsi. Tym razem będzie to wieczór kolęd.


Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości