Podczas komisji prawa i porządku publicznego wieluńscy radni zaaprobowali wniosek przewodniczącego komisji, Radosława Budy, aby 15 tys. zł przeznaczyć na bieżące utrzymanie dróg. Ze zdziwieniem kolejnego dnia, podczas obrad całej rady, odkryli, że Paweł Okrasa, burmistrz, chce pieniądze przesunąć na zakup drzwi do remizy OSP w Dąbrowie. Okrasa przyznał, że decyzję podjął na prośbę jednego z członków komisji… prawa i porządku, Bronisława Mituły. Jednocześnie honorowego prezesa OSP w Dąbrowie, i prezesa Zarządu Miejsko-Gminnego Oddziału ZOSP RP w Wieluniu. A także członka proburmistrzowskiego klubu „Łączy nas Wieluń”.
Ku zdziwieniu radnych burmistrz Paweł Okrasa stwierdził, że jego autopoprawka, dotycząca przesunięcia środków, jest zgodna z wolą komisji. Zaprzeczył temu przewodniczący tego gremium.
- (…) Na wczorajszej komisji taki wniosek założyłem, ale ta kwota była przekazana na bieżące utrzymanie dróg. Ja nie mam nic przeciw temu, żeby pieniądze przekazać na drzwi do strażnicy, ale chciałbym wiedzieć czy to jest zgodne z prawem, bo radni głosowali za innym wnioskiem formalnym – pytał Radosław Buda.
- Mnie to zdziwiło, że pan mówi, że to było zgodnie z wnioskiem komisji, a nie jest zgodny - zwrócił się do burmistrza przewodniczący rady, Piotr Radowski.
Z kolei skarbnik gminy, Anna Podgórniak, zaznaczała, że chodzi o 15 tys. zł, które pierwotnie miały zasilić komendę PSP, a teraz trafią do OSP Dąbrowa.
- Faktem jest, że komisja uznała, że ta kwota 15 tys. zł nie powinna być skierowana na tego typu cele i faktem jest, że pierwsza myśl pana przewodniczącego Budy była, aby skierować te środki na bieżące utrzymanie dróg i taki był wniosek komisji – przyznał Okrasa.
- Po tej komisji rozmawiał ze mną pan radny Mituła, który zgłaszał problem, w związku z tym, że został przebudowany garaż w OSP Dąbrowa (…) uznałem, że skoro te środki były proponowane na wsparcie straży pożarnej, to słusznym by było może by ten samochód nie był parkowany pod chmurą, tylko w garażu – podawał, przypominając, że burmistrz ma prawo do autopoprawek.
- W pierwszej części jest to wniosek przegłosowany przez komisję, a w drugiej jest to wynik rozmowy z prezesem związku miejsko – gminnego straży pożarnych, aby zakończyć przebudowę garażu, aby samochód był parkowany w zamkniętym pomieszczeniu – ciągnął. Po chwili jednak, po uwadze Radowskiego przyznał, że jego autopoprawka z wnioskiem komisji nie jest zgodna.
Wojciech Psuja podnosił, że na pieniądze czekają też mieszkańcy ul. Pawlikowskiej.
- Nie będą mogli dojechać do pracy, bo tam ta droga się rozpada, co z tego, że jest zrobione oświetlenie. Wiadomo że drzwi są potrzebne do remizy, ale ludzie też muszą dojechać do pracy – stwierdził.
Swojego zdziwienia rozwojem sytuacji nie kryła radna Anna Dziuba-Marzec.
- Ja czegoś nie rozumiem, bo pan Mituła jest członkiem komisja prawa i porządku publicznego i on na tej komisji był i głosował pewnie, więc jak to wobec pozostałych radnych wygląda, że na komisji zagłosujemy w jeden sposób, a po komisji ja pójdę do burmistrz i to co ustaliśmy z radnymi, to pan burmistrz zrobi inaczej, bo to mój kolega – stwierdziła, przypominając, że Okrasa sam prosi o uzgadnianie finansów na komisjach.
- Jaką mamy teraz gwarancję, że jak ustalimy coś na komisji, to to będzie obowiązywało? – pytała.
- To jest po prostu nieuczciwe ze strony pana Mituły wobec innych radnych – nie kryła oburzenia.
- Ja zrozumiem, że garaż powinien mieć drzwi i nie mam nic przeciwko drzwiom, ale jak to wygląda wobec pozostałych członków tej komisji, jak się czuje przewodniczący który przeprowadził obrady, głosowanie, a dziś się dowiaduje, że po co on to robił – zastanawiała się.
Bronisław Mituła przyznał, że podczas obrad komisji głosował jak koledzy.
- Po komisji byłem u pana burmistrza i rozmawiałem, bo jest problem z tymi drzwiami u nas - mówił, dodając, ze pierwotnie planowali przerobić stare.
- Ja zadzwoniłem do pana przewodniczącego Radka i poinformowałem, jaka jest sytuacja, że chciałbym, żeby to było przesunięte na OSP Dąbrowa i z Radkiem rozmawiałem na ten temat – stwierdził.
- Nawet jeżeli pan zmienia swoje zdanie, to pan zmienia swoje, natomiast stanowisko komisji jest – tłumaczył Piotr Radowski.
- Wydaje mi się, że to jest ciało kolegialne i to ciało kolegialne może zmienić a nie pojedynczy członek.
- Ale ja nic nie zmieniłem, rzuciłem taką propozycję i do kolegi Radka, mówiłem, że jakby się udało to świetnie, nie to, że musi być już.
Radosław Buda potwierdził, że słyszał o pomyśle Mituły.
- Byłem zaskoczony, że nie zgłosił tego pomysłu na komisji - relacjonował Buda, dodając, że prosił, aby stosowny wniosek złożył podczas posiedzenia kolejnej komisji.
Ostatecznie radni nie zgodzili się na zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej, do której autopoprawki zgłaszał burmistrz.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze