Marek Jednak, chcąc przez kolejne lata pełnić funkcję wójta gminy, musi przekonać dużą część lokalnej społeczności do swojej osoby. W pierwszej turze poparło go 26,85 proc. wyborców, a 73,15 proc. postawiło krzyżyk przy nazwiskach innych kandydatów. To zły prognostyk dla aktualnego włodarza. Ale w drugiej turze wszystko jest możliwe.
W gminie Strzelce Wielkie doszło do ciekawej sytuacji. Drugi i trzeci kandydat zdobyli tyle samo głosów. O tym, który znajdzie się w drugiej turze zdecydowała ilość okręgów, w których wygrał dany kandydat. I tak oto, razem z Markiem Jednakiem, wójtem gminy Strzelce Wielkie, w drugiej turze znalazł się Damian Ciemcioch.
Marek Jednak otrzymał 612 głosy, co stanowi 26,85 proc. Damian Ciemcioch zdobył 495 głosów, czyli 21,71 proc. Eugeniusz Kowalski dokładnie tyle samo, czyli 495 głosów. Marek Błasiak otrzymał zaufanie od 265 osób. Tomasz Dygudaj zebrał 218 głosów. Ewelina Pukacz dostała najmniej, krzyżyk obok jej nazwiska postawiło 194 mieszkańców gminy. Co ciekawe Pukacz nie została wybrana nawet na radną, choć w tej kadencji nią była.
Zdaniem Ciemciocha, wynik wyborów pokazał, że większość mieszkańców nie popiera dotychczasowego sposobu zarządzania gminą i chce zmiany wójta gminy.
- Wyniki I tury wyborów, gdzie dwóch kandydatów osiągnęło identyczny wynik, jasno pokazują, iż każdy głos ma znaczenie i może przechylić szalę zwycięstwa – mówi Damian Ciemcioch.
- Dlatego bardzo proszę mieszkańców przede wszystkim o udział w II turze wyborów, bo ich głos naprawdę może być decydujący. W II turze wyborów walczę o zwycięstwo po to, aby móc zrealizować swój program będący wynikiem oczekiwań społecznych. Uważam, iż osoba piastująca tak odpowiedzialne stanowisko, jakim jest urząd wójta gminy, powinna zawsze wsłuchiwać się w potrzeby mieszkańców i je zaspokajać – komentuje pretendent do urzędu wójta gminy.
Ciemcioch zapowiada, że urząd pod jego kierownictwem ma pełnić rolę służebną.
- Jestem świadom, iż nie zawsze można spełnić wszystkie postulaty i oczekiwania, ale zawsze można podjąć taką próbę i wspólnie działać na rzecz naszej małej ojczyzny – zaznacza Damian Ciemcioch i dodaje, że dziękuje wszystkim kontrkandydatom, którzy prowadzili uczciwą kampanię wyborczą, z poszanowaniem dla drugiego człowieka.
- Wyborców mogę zapewnić, iż jestem człowiekiem godnym zaufania, pełnym chęci do pracy ponad podziałami i będę zawsze działał, by jednać a nie dzielić – akcentuje kandydat na wójta.
- Mam nadzieję, iż razem wybierzemy lepszą przyszłość i rozwój gminy Strzelce Wielkie – kończy Damian Ciemcioch.
Jak komentuje wyniki wyborów urzędujący wójt gminy?
- Poparcie, jakie uzyskałem świadczy o tym, że przedsięwzięcia i inwestycje, które zrealizowałem w naszej gminie, zyskały poparcie i uznanie mieszkańców. Motywuje mnie to dalszej pracy i działania dla naszej małej wspólnej ojczyzny, jaką jest gmina Strzelce Wielkie – podkreśla Marek Jednak.
- Analizując program wyborczy mojego kontrkandydata, nie mogę oprzeć się, aby go skomentować w kilku słowach, bo wiele elementów znajdujących się w nim jest w trakcie realizacji, bądź mamy pozyskane pieniądze na ich realizacje. Budowa dróg, chodników, kanalizacji, wymiana oświetlenia, sieci wodociągowej i doposażanie szkół to inwestycje które są w trakcie realizacji lub powstaną w tym roku, najdalej do połowy przyszłego – zapewnia aktualny wójt gminy.
- Jestem realistą, a nie marzycielem. Mówienie, przez mojego konkurenta o plaży w Strzelcach Wielkich przy stawie hodowli karpia, którego właścicielem jest koło wędkarskie, zaliczyłbym do pomysłów nierealnych. Realne plany to remont budynku podworskiego pod dom kultury, remont dróg, budowa chodników, rozbudowa sieci kanalizacyjnej, budowa drugiej oczyszczalnie ścieków, czyli to co ja proponuję.
Zrównoważony budżet, wysoki wskaźnik inwestycji, pozyskiwanie ogromnych środków zewnętrznych to nie pomysły na kampanie, a mój plan, który skutecznie realizuje – kończy Jednak.
Ciekawostką może być fakt, że Damian Ciemcioch kiedyś był księdzem, ale musiał zdjąć sutannę. Nałożono na niego suspensę, czyli kościelną karę, polegającą na zakazie lub ograniczeniu pełnienia czynności, przynależnych z racji funkcji, np. odprawiania mszy świętej, wykonywania jurysdykcji, nauczania, podejmowania aktów władzy, pobierania dochodów.
Damian Ciemcioch utrzymuje, że zrezygnował z "koloratki" z powodów osobistych, a nie za karę.
- Każdej osobie rezygnujacej ze stanu kapłańskiego biskup ordynariusz z mocy prawa kanonicznego jest zobowiązany do nałożenia tzw. kary kanonicznej zwanej suspensą, która zakazuje wykonywania czynności wynikających dotychczas ze stanu kapłańskiego - tłumaczy Ciemcioch.
Marek Jednak zaś, przed objęciem funkcji wójta, był lekarzem weterynarii. Z pracy zrezygnował, po wygranych wyborach samorządowych.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jaka jest opinia kandydatów na temat fistingu który ksiądz Jerzy Mikrut wykonuje na zdjęciu swojemu narzeczonemu? Czy kandydaci są fistingofobami?
Żałośnie sie czyta tłumaczenia pana Ciemciocha.
Pan Damian chwali sie na forum publicznym, jak to najzwyczajniej ordynarnie złożył donos do prokuratury na obecną władzę. Ciekawy jestem jakie będą reperkusje jak sie okaze że to nieprawda. Grubo bedzie.
Gratuluję wyboru wikarego na burmistrza normalnie żenua
Jaka jest opinia kandydatów na temat fistingu który ksiądz Jerzy Mikrut wykonuje na zdjęciu swojemu narzeczonemu? Czy kandydaci są fistingofobami?
Żałośnie sie czyta tłumaczenia pana Ciemciocha.
Pan Damian chwali sie na forum publicznym, jak to najzwyczajniej ordynarnie złożył donos do prokuratury na obecną władzę. Ciekawy jestem jakie będą reperkusje jak sie okaze że to nieprawda. Grubo bedzie.