W sobotę,9 grudnia, na hali sportowej przy ul. Grunwaldzkiej w Pajęcznie, Fundacja „Espero - Nadzieja dla dzieci” przeprowadziła akcję charytatywną. Chodziło o zebranie środków na potrzeby przewlekłe chorych dzieci, podopiecznych organizacji. Kwoty, które na leczenie i rehabilitację pociech muszą wydawać opiekunowie nierzadko idą w dziesiątki tysięcy złotych rocznie.
Stoiska gastronomiczne z ciastami oraz tradycyjnymi przysmakami kuchni polskiej jak np. bigos, wata cukrowa, gry dla najmłodszych oraz dawka muzyki – to czekało na mieszkańców Pajęczna (i nie tylko) w sobotę na hali. Zagrała dla nich m.in. gwiazda wieczoru, zespół „Łobuzy”.
Patronat nad imprezą objął burmistrz Pajęczna, Piotr Mielczarek. W organizację zaangażował się Pajęczański Klub Inicjatyw Społecznych.
- Wsparliśmy tę ideę, a środki, które udało się zebrać, zostaną przekazane na potrzeby podopiecznych Fundacji – podaje Eliza Otola, która koordynuje prace PKIS i pośredniczyła w kontaktach z Urzędem Miejskim.
Reklama
Swoje wsparcie dla inicjatywy wyrazili też pajęczańscy harcerze. Koncert na rzecz „rehawojownikó” miał odbyć się pierwotnie w Parku 1000-lecia 14 października. Pogoda jednak mocno pokrzyżowała te plany. Na scenie wystąpili wtedy tylko lokalni wykonawcy, a koncerty przyjezdnych zostały odwołane z powodu deszczu.
Na naszym terenie fundacja „Espero” nie jest znana szerokiej rzeszy mieszkańców, ale ma pod opieka również chorych z okolicy.
- Ten koncert został zorganizowany dla grupy „rehawojowników”, to kilkanaścioro naszych podopiecznych, których rodzice nie zbierają pieniędzy na drogie jednorazowe kuracje czy zabiegi, więc w tym świecie zbiórek ich potrzeby schodzą na dalszy plan, ale oni dzięki tej rehabilitacją mogą funkcjonować – podaje Patrycja Rudnicka, prezes Fundacji.
Reklama
- Bardzo często koszty rehabilitacji to nawet kilkadziesiąt tys. zł rocznie, które rodziny muszą ponosić, aby rehabilitacja była skuteczna, by pacjenci mogli żyć bez bólu i cierpienia. Część z naszych podopiecznych ma szansę dorównać rówieśnikom i funkcjonować na podobnym poziomie o ile tę rehabilitację się im zapewni.
Prezes przyznaje, że zbiórki na rzecz dzieci, które potrzebują stosunkowo niewielkich środków, ale za to stale, są o wiele bardziej trudne do przeprowadzenia niż dla maluchów, które zbierają na jeden drogi lek lub zabieg.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze