12 marca w Gminnym Ośrodku Kultury i Sportu w Wierzchlesie zorganizowano wydarzenie dla kobiet, które dało możliwość zatrzymania się w codziennym biegu i spojrzenia wewnątrz siebie. Inspirujące spotkanie pod nazwą ,,Być kobietą - pomiędzy rolami, oczekiwaniami… a sobą" poprowadziła Aleksandra Warczak, trenerka rozwoju z Wierzchlasu.
Na początku spotkania prowadząca poprosiła uczestniczki o odblokowanie telefonów i wejście do galerii zdjęć, gdzie zobaczyły ich mnóstwo. Następnie poprosiła, aby zablokowały telefony i powiedziały, co teraz widzą. Okazało się, że widzą własne odbicie, co stało się metaforą sytuacji, w jakiej często znajdują się kobiety w codziennym życiu.
- Często tak jest, że w momencie, kiedy wyłączymy się z tego świata zewnętrznego, zdejmiemy te wszystkie nasze obowiązki z siebie, dopiero zaczynamy zauważać siebie - tłumaczy Aleksandra Warczak.
- Zachęcam was dzisiaj do tego, żebyście z tego spotkania wzięły tyle na ile jesteście gotowe, otworzyły się na tyle, na ile chcecie. Tutaj nie będzie trzeba mówić niczego na głos, z niczego się zwierzać - zaznacza prelegentka.
Ciekawą formą warsztatów była możliwość udzielenia sobie odpowiedzi na kilka ważnych pytań. Prowadząca przygotowała koperty, w których znajdowały się kartki z pytaniami, m.in.: „Czego w życiu wymagamy od siebie, bo tak wypada?”, „Kiedy ostatnio naprawdę posłuchałam siebie?”, „Jak dziś troszczę się o siebie w codzienności?”. Uczestniczki miały za zadanie zapisać szczere odpowiedzi i zabrać koperty ze sobą do domu. Jak podkreśliła Aleksandra: słowa zapisane mają znacznie większą moc niż te wypowiedziane.
Podczas spotkania mówiła o licznych rolach i oczekiwaniach, z którymi kobiety mierzą się na różnych etapach życia. Zwróciła również uwagę na to, jak łatwo wśród codziennych obowiązków i prób sprostania wymaganiom otoczenia zgubić własne potrzeby i tożsamość.
- Od dziecka uczą nas jak powinnyśmy się zachowywać, jakie powinnyśmy być, co to znaczy być grzeczną dziewczynką, jak reagować na dane sytuacje, kiedy się odzywać, a kiedy nie - mówi prelegentka.
- Następnie uczą nas jak pełnić nasze życiowe role, jak być dobrą córką, przyjaciółką, partnerką, żoną, mamą. Później uczą nas jak spełniać oczekiwania wszystkich dookoła. Prawda jest taka, że te życiowe role nie są złe, są cudowne. Ale wyzwanie zaczyna się wtedy, kiedy my nie wiemy kim jesteśmy bez tych życiowych ról. Więc mam nadzieję, że podczas tego dzisiejszego spotkania jakąś małą cząstkę siebie odnajdziemy - dodaje.
Spotkanie przyniosło wiele pozytywnych refleksji i zostało bardzo dobrze odebrane przez uczestniczki, które podkreślały wartość takich inicjatyw oraz potrzebę organizowania podobnych wydarzeń w przyszłości. Dla wielu kobiet był to moment zatrzymania się w codziennym pędzie i spojrzenia na siebie z większą uważnością.
- Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w tym spotkaniu, ponieważ pozwoliło mi ono spojrzeć na siebie z zupełnie innej perspektywy - stwierdza Anna Papierkowska z Wierzchlasu.
- Niby wiele z tych rzeczy już gdzieś wiedziałam, ale kiedy zaczyna się je naprawdę doświadczać, kiedy zapisuje się swoje myśli i uczucia, wszystko zaczyna być odczuwane zupełnie inaczej i nabiera większego znaczenia. Zachęcam kobiety do zapisów na kolejne spotkania, ponieważ myślę, że wiele z nas zmaga się z podobnymi trudnościami i pytaniami w swoim życiu. Z takich spotkań naprawdę można wynieść bardzo dużo dla siebie - podsumowuje uczestniczka wydarzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze