W ostatnim czasie na drogach powiatu pajęczańskiego doszło do dwóch incydentów, które zakończyły się dachowaniem osobówek. Z jednej z kraks zupełnie bez szwanku wyszedł kompletnie pijany mężczyzna. Tyle samo szczęścia nie miała uczestniczka drugiego wypadku.
Jak podaje asp. Marcin Pawełoszek, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Pajęcznie, do jednego z incydentów doszło 28 lutego, o 15:30 w Białej w gm. Rząśnia.
- Ustalono, że kierujący skodą oktavią 34 latek, mieszkaniec gminy Rząśnia na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego uderzył w nowobudowany krawężnika, a następnie dachował – relacjonował asp. Pawełoszek.
Kierowca został zbadany alkomatem, szybko okazało się, że jest amatorem jazdy na podwójnym gazie. W momencie wypadku miał prawie trzy promile alkoholu. Podczas kraksy nie odniósł obrażeń.
- Zostało mu zatrzymane prawo jazdy – informuje asp. Pawełoszek.
Z kolei 4 grudnia, w piątek, na dachu wylądowało BMW. Kraksa wydarzyła się rano pomiędzy Siedlcem (gm. Pajęczno) a Dworszowicami Pakoszowymi (gm. Sulmierzyce). Kierowca auta osobowego, 25-letnia mieszkanka Pajęczna, trafiła do szpitala.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że młoda kobieta straciła panowanie nad pojazdem, zjechała na przeciwległy pas ruchu, a następnie do rowu, wywracając auto na dach – podaje asp. Pawełoszek.
- Jej życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo,
Kobieta była trzeźwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze