W Poniedziałek Wielkanocny w Kolonii Ostoja, gmina Zelów, doszło do tragicznych wydarzeń. Rankiem służby ratownicze zostały wezwane na pomoc niemowlęciu, u którego nastąpiło nagłe zatrzymanie krążenia. Mimo natychmiastowej interwencji dziecko zmarło.
Służby zostały zaalarmowane 21 kwietnia o godzinie 8.24. Strażacy OSP Łobudzice i OSP Bujny Szlacheckie, ratownicy medyczni oraz policjanci przybyli na miejsce, gdzie trwała reanimacja niemowlęcia. Zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR). Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu lądowiska dla LPR i pomocy w reanimacji.
Z informacji, podanych przez rzecznik prasową LPR Justynę Sochacką, wynika że u małego dziecka doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Mimo wysiłków ratowników życia niemowlęcia nie udało się uratować. Jak twierdzą obecni na miejscu strażacy OSP Łobudzice, reanimacja nie przyniosła efektu i stwierdzono zgon niemowlęcia.
Akcja ratownicza trwała ponad 1,5 godziny. Bełchatowscy policjanci pod nadzorem prokuratury prowadzą postępowanie w sprawie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze