Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku Ochotnicza Straż Pożarna w Wydrzynie przywita u siebie nowy samochód. Zwiększy to możliwości jej działania. Rada gminy przeznaczyła na ten cel w budżecie 230 tysięcy złotych.
Jednostka z Wydrzyna nie należy do tych, które są często wzywane do udziału w akcjach. W tym roku tylko raz uczestniczyła w niesieniu pomocy poszkodowanym. Było to w czasie wiosennych wichur, które szczególnie dotknęły gminę Czarnożyły. Jest więc jednostką spełniającą raczej funkcje pomocnicze.
Druhowie dysponują lekkim samochodem pożarniczym ford transit z 2007 roku, który wyposażony jest w niezbędny sprzęt ratowniczy, ale nie posiada zbiornika na wodę. I właśnie brak samochodu z takim zbiornikiem jest główną przyczyną tej drugoplanowej roli.
- Jesteśmy zwykłą jednostką, nie należymy do Krajowego Systemu Ratowniczo - Gaśniczego – mówi Włodzimierz Adamczyk, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Wydrzynie.
- A jeżeli jednostka nie ma na samochodzie zbiornika na wodę, to raczej jej nie wzywają do akcji. W ubiegłym roku był na końcu naszej wioski mały pożar. Druh naczelnik zgłaszał gotowość do wyjazdu, ale odpowiedziano nam, że nie, bo nie mamy z czym jechać. Poczuliśmy się bardzo źle, bo chcieliśmy nieść pomoc naszym mieszkańcom, a nie mogliśmy.
Ochotnicy postanowili to zmienić.
- Na zebraniu strażackim, które odbyło się u nas na początku roku, mówiliśmy, że jedną z naszych potrzeb jest samochód ze zbiornikiem na wodę – ciągnie dalej Włodzimierz Adamczyk.
- Ale wtedy środki były przeznaczone na nowy samochód dla straży w Stawie, bo oni starania o taki zaczęli już wcześniej. Jednak gmina później znalazła pieniądze również dla nas.
Ochotnicza Straż Pożarna ze Stawu ma już od czerwca nowy wóz na podwoziu iveco daily. Nie jest on duży, ale oprócz podstawowego wyposażenia, dysponuje również 1000-litrowym zbiornikiem na wodę oraz 100-litrowym na środek pianotwórczy. Kosztował 380 tys. zł, z tego 213 tys., to środki z budżetu gminy. Pozostała kwota pochodzi z dofinansowania zewnętrznego. Natomiast na zakup samochodu pożarniczego dla jednostki w Wydrzynie, radni na lipcowej sesji przeznaczyli 230 tys. zł.
- Mam nadzieję, że to wystarczy, bo chcemy go kupić z własnych środków – mówi wójt Andrzej Modrzejewski.
- Dlatego będzie to pojazd już używany. Jednostka też ma jakieś swoje środki i myślę, że będzie chciała partycypować w tym zakupie. Zamierzamy kupić ten samochód jeszcze w tym roku.
- Koledzy druhowie powiedzieli, że taki używany nam wystarczy – dodaje prezes Adamczyk.
- Ważne, żeby miał zbiornik na wodę o pojemności dwóch tysięcy litrów i pojemnik na środek pianotwórczy. A nowy wóz to również duże koszty, między innymi ubezpieczeń.
Ponieważ kwota przeznaczona na zakup jest wysoka, musi być ogłoszony przetarg. Dopiero po jego zakończeniu będzie znana ostateczna cena zakupu i to, czym będą dysponować druhowie z Wydrzyna.
- Cieszę się, że mamy w gminie osiem jednostek straży – podkreśla Andrzej Modrzejewski.
- Na pewno one kosztują, ale są sytuacje, w których bez druhów strażaków nie poradzilibyśmy sobie. I uważam, że są one konieczne. Staramy się, aby były one mobilne i odpowiednio wyposażone.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze