Reklama

Festyn w Pajęcznie: Pożegnanie lata 2025

O tym, że mieszkańcy osiedla mogą być jak jedna rodzina przekonali się uczestnicy festynu w Pajęcznie. Dwa miejscowe osiedla zwarły szeregi i wspólnymi siłami zapewniły młodszym i starszym imprezowiczom moc atrakcji podczas plenerowej zabawy z okazji pożegnania lata.

W sobotę 23 sierpnia, na osiedlu Źródelna w Pajęcznie, było mnóstwo dobrej zabawy i radości. A to za sprawą organizatorów festynu rodzinnego: stowarzyszenia „Źródełko” z osiedla nr 4 oraz aktywnych mieszkańców osiedla nr 3. Do inicjatywy dołączyli też lokalni strażacy, policjanci i radni.

- Piknik rodzinny organizujemy co roku od niemal 20 lat. Dzisiaj jednak po raz pierwszy wspólnie z osiedlem nr 3. Festyn cieszy się dużym zainteresowaniem wśród społeczności lokalnej, a także przyciąga coraz więcej sponsorów. Z roku na rok rozkręcamy się – opowiada wesoło Anna Gołębiowska.

Reklama

Festyn pod hasłem „Pożegnanie lata” obfitował w atrakcje i smakołyki. Na najmłodszych czekały m.in. szaleństwa na dmuchańcach, konne przejażdżki oferowane przez stajnię „Bohun”, zaplatanie kolorowych warkoczyków i konkurencje z użyciem strażackiej sikawki. A starsi integrowali się przy wspólnym stole, mogli pograć w tenisa i potańczyć pod chmurką do późnych godzin nocnych.

- Dzieciaki mają za zadanie strącić trzy pachołki z odległości ok. 5 m wodą z działka szybkiego natarcia – zdradza tajniki konkurencji przygotowanej przez strażaków druh Dawid Żbik z OSP Siedlec i dodaje, że dzieciom bardzo się to podoba.

Reklama

- Z chęcią przyjęliśmy zaproszenie i przyjechaliśmy powozić na koniach dzieciaczki. I dzieci się uczą i nasze konie też się czegoś uczą przy okazji – mówi Anna Janik ze stajni „Bohun” w Pajęcznie.

Sylwester Usarek, mieszkaniec osiedla nr 4, przyszedł na festyn z żoną i wnuczkami

- Fajnie, że na naszym osiedlu coś się dzieje. Mamy dobrych organizatorów – akcentuje.

- My – starsi - jesteśmy zadowoleni, a dzieci tym bardziej. Widać, że organizatorzy i nasi radni starają się. Dzisiaj zdali egzamin – dodaje z uśmiechem Irena Usarek, żona Sylwestra.

Reklama

Zastrzyk energii zapewniały smakowite dania z grilla, przekąski, napoje i rozmaite słodkości. Nie brakowało też tradycyjnych, domowych pyszności przygotowanych przez gospodynie z KGW Niwiska Dolne. Na złaknionych gości czekały: kiełbasy, kaszanki, żurek, bigos, pajdy chleba ze smalcem, hot dogi, frytki, popcorn, gofry, wata cukrowa, ciasta, słodkie bułeczki z owocami i wiele innych smakołyków.

- Jesteśmy na fantastycznej imprezie integracyjnej dwóch osiedli. Jest pysznie, jest smacznie i wokół mnóstwo atrakcji. Zapraszamy – zachęca z uśmiechem sołtys Niwisk Dolnych i przewodnicząca tamtejszego KGW Katarzyna Jurczyńska.

Reklama

Pogoda płatała lekkie figle, ale gości to wcale nie zrażało. Festyn był po prostu doskonałą okazją, aby wspólnie z rodziną i sąsiadami zakończyć wakacje w radosnej atmosferze. I to najważniejsze.

Justyna, Marcin i Błażej Szczygieł to rodzina, która przyjechała na piknik z Woli Jankowskiej i z zapałem korzysta ze wszystkich atrakcji.

- Pogoda mogłaby być troszkę lepsza, ale nie narzekamy. Impreza jest świetna, więc korzystamy – z energią zapewnia Justyna Szczygieł.

- Cieszymy się z tego co jest, bo zawsze mogło być gorzej – równie optymistycznie do kapryśnej aury podchodzi Marcin Szczygieł.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości