Reklama

Gminne zawody sportowo-pożarnicze - na starcie w Masłowicach odmeldowało się ponad 300 zawodników

Druhowie z OSP Masłowice zdobyli najmniej karnych punktów podczas gminnych zawodów sportowo-pożarniczych, jakie w tym roku zostały rozegrane na boisku w ich miejscowości. Na drugim miejscu uplasowali się strażacy z Wielunia, a na trzecim druhowie z Sieńca. Wśród młodzieżowych drużyn zarówno w kategorii żeńskiej jak i męskiej prym wiódł Kurów. Drugie miejsce w kategorii MDP żeńskich zajęli gospodarze przed zespołem z Gaszyna. Wśród młodzieżówek męskich na drugim miejscu uplasował się Sieniec, a na trzecim Dąbrowa. W zawodach wzięły też udział trzy drużyny żeńskie,  z Kadłuba, Gaszyna i Masłowic. W sumie w niedzielnych rozgrywkach wzięło udział około 330 strażaków, których do boju zagrzewali wierni kibice.

Integracja środowiska oraz poprawa sprawności bojowej – takie są główne cele organizacji zawodów sportowo-pożarniczych. Tegoroczna rywalizacja strażaków z terenu gminy Wieluń była bardzo zacięta,  a pogoda sprawiła, że wokół boiska w Masłowicach zgromadził się tłum kibiców, który z zaciekawieniem obserwował widowiskowe zmagania druhów.

Reklama

-  Co roku te zawody rozgrywamy w innej miejscowości, tym razem spotykamy się w Masłowicach – komentował Bronisław Mituła, prezes Zarządu Miejsko-Gminnego ZOSP RP  w Wieluniu.

- Bardzo mnie cieszy, że  startuje tak wiele młodzieżowych drużyn. W ciągu ostatnich dwóch, trzech lat możemy zauważyć, że wzrasta ilość młodych ludzi zainteresowanych działaniami OSP. Pamiętajmy, że to organizacja, która cieszy się bardzo dużym zaufaniem społecznym i jest najbardziej szanowaną instytucją. Rozwój MDP to efekt pracy naczelników i prezesów poszczególnych jednostek, którzy starają się mobilizować młodzież, aby w tych strukturach była.

Reklama

Po raz pierwszy ze swoją młodzieżówką przyjechali strażacy z Widoradza

- Rosną nam następcy – mówi z dumą prezes, Piotr Mataśka.

- Zaprosiliśmy na boisko naszą młodzież, odzew był fajny. Mamy 12 chłopaków  w drużynie, biorąc pod uwagę wielkość naszej miejscowości, to wystarczająca reprezentacja – podaje prezes, dodając, że zespół przez trzy tygodnie spotykał się dwa razy w tygodniu, aby trenować.

- Na pierwszym miejscu stawiamy bezpieczeństwo, w wężach jest ciśnienie 6 barów. Na tych zawodach liczy się dobra zabawa, super, że chłopcy się zintegrowali.

Reklama

Z kolei strażacy z Turowa przyjechali w szerokiej, aż 27-osobowej reprezentacji. W jej skład wchodzą zespoły seniorów oraz dwie młodzieżówki, męska i mieszana.

- Dziewczyny też chcą działać, mają zapał i naszą rolą, jako zarządu, jest im to umożliwić – komentował Henryk Białas, naczelnik OSP Turów.

- Cieszę się, że młodzieży nie trzeba specjalnie namawiać, są nawet przed nami. A przygotowań było sporo, od dwóch tygodni spotykaliśmy się codziennie za wyjątkiem ubiegłej niedzieli. To też chodzi o to, aby młodzież była bezpieczna. Powtarzam, że jeśli chodzi o bezpieczeństwo trzeba je stawiać na pierwszym miejscu, nawet kosztem nieukończenia konkurencji. Niestety, ale czasami jeden błąd może doprowadzić do tragedii.

Reklama

Z Bieniądzic przyjechała tylko drużyna seniorów.

- W ciągu ostatnich lat szczęście różnie nam sprzyjało, w ubiegłym roku zajęliśmy siódme miejsce, wcześniej czwarte, bywało i tak, że byliśmy trzeci czy drudzy, nie zawsze jest tak, że to podium musi być – uważa Mariusz Puławski, prezes OSP Bieniądzice.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości