Jesienne warsztaty artystyczne, czy to dla dzieci, czy dla dorosłych, mają głównie na celu rozwijanie ich kreatywności. Uczestnicy takich zajęć często nie wiedzą jaki drzemie w nich talent, dopóki sami nie spróbują stworzyć stroik czy innego rodzaju dekorację inspirowaną tą porą roku.
W poniedziałek, 22 września, w Gminnym Ośrodku Kultury i Sportu w Wierzchlesie miały miejsce jesienne warsztaty artystyczne. Skierowane były do osób dorosłych. Uczestniczyło w nich kilkanaście kobiet z Wierzchlasu i jego okolic. Miały one okazję zatrzymać się na chwilę w codziennym biegu spędzić czas w miłym gronie. Tematyka zajęć zainspirowana była barwami i klimatem obecnej pory roku.
Warsztaty poprowadziła Magdalena Spychała, która prowadzi kwiaciarnię "Szarotka" w Wierzchlesie. Do tej pory, tego rodzaju zajęcia prowadziła głównie z dziećmi. Jak sama podkreśla, inaczej jej się pracuje z młodszymi, a inaczej z dorosłymi uczestnikami zajęć.
- Martwiłam się, czy ktoś w ogóle będzie chciał przyjść. Frekwencją jestem pozytywnie zaskoczona. Dodaje to na pewno skrzydeł i takiej motywacji do działania i do tego, że warto prowadzić tego rodzaju warsztaty – powiedziała prowadząca zajęcia robiąc ze wstążki kolejną kokardę.
Uczestniczki spotkania miały do dyspozycji różnego rodzaju materiały pomocnicze, by móc z nich stworzyć piękne dekoracje do domu. Na początek stworzyły stroik w wydrążonej dyni używając do tego wrzosu.
Następnie ozdobiły je dodatkowo kwiatami i innymi elementami, które leżały na stole. Dużą frajdę sprawiło im robienie wianka, który zapewne zawiśnie na drzwiach wejściowych ich domów. Pomimo tego, że każda z kobiet miała możliwość skorzystania z tych samych materiałów, każda z nich stworzyła zupełnie inne wianki. Różniły się nie tylko kolorystycznie, ale również wielkością. Jednak widać było serce i zaangażowanie włożone przez nie w każdą z tych dekoracji.
Jedną z uczestniczek zajęć była Małgorzata Biegańska, która bardzo pozytywnie wypowiedziała się na temat zajęć.
- Efekty końcowe pracy u każdej z nas są bardzo fajne. Zarówno wianki, jak i stroiki z dyni różnią się między sobą. Ale chyba najważniejsze w tym wszystkim jest, to, że miło spędzamy wspólnie czas, dzieląc się między sobą pomysłami – powiedziała Małgorzata, trzymając w ręku połączone ze sobą główki czosnku, szukając wizji, jak go udekorować.
W planach są już kolejne zajęcia, tym razem o tematyce adwentowej. Potwierdziła to Magdalena Zych, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Wierzchlesie.
- Jak widać, warsztaty bardzo przypadły kobietom do gustu. Widać, że miło spędziły to popołudnie, przy okazji odkrywając w sobie artystyczną duszę. I ja również nie mogę się doczekać kolejnych zajęć – podsumowała Magdalena Zych, zapraszając wszystkich do pamiątkowego zdjęcia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze