Reklama

Jest przełom w sprawie przystanku

W poprzednich „Kulisach Powiatu” w artykule „Wątpliwa wizytówka gminy” przedstawiliśmy problem przystanku znajdującego się przy ul. Opolskiej w Gaszynie w pobliżu kościoła. Nie dość, że jest on nadgryziony zębem czasu, to na dodatek bardzo zaniedbany i brudny.

Szczególnie złe wrażenie sprawia dach. Nie tylko przecieka, ale z sufitu odpada zmurszały tynk, kawałki betonu i widać już zbrojeniową stal. Zacieki i znajdujące się wewnątrz przystanku zbutwiałe ławki, dopełniają tego przykrego widoku. 
Jak informuje Piotr Górecki, sołtys Gaszyna, mieszkańcy wielokrotnie na zebraniach wiejskich zwracali uwagę na ten problem i interweniowali u władz gminnych, ale niestety, bez rezultatu. Więc od jakiegoś czasu dali sobie już z tym spokój. 
Po zainteresowaniu się sprawą przez naszą redakcję, pojawiła się nadzieja na zmianę wyglądu przystanku. Problemem zajął się bliżej Piotr Radowski, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Wieluniu, a zarazem mieszkaniec Gaszyna, który interweniował w tutejszym magistracie. 
- Pan naczelnik (Bartosz Skupień z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej – przyp. red.) zlecił Zakładowi Nadzoru Budowlanego Inbud przeprowadzenie przeglądu budowlanego i dokonania oceny technicznej tego przystanku – mówi Piotr Radowski.
- Taki przegląd już się odbył. Teraz Inbud przygotowuje protokół i najpóźniej do końca tygodnia powinien otrzymać go urząd miejski, który – po zapoznaniu się z nim - podejmie dalsze działania. Z informacji, jakie uzyskałem, wynika, że budynek przystanku nie zagraża życiu i bezpieczeństwu osób, które tam przebywają. Wymaga natomiast pilnego remontu.
O tym jednak, czy obiekt będzie remontowany zadecydują już władze gminy. Jeśli zdecydują się na naprawę, to obejmie ona wymianę pokrycia dachowego i orynnowania, zrobienie obróbek blacharskich, skucie odpadających tynków i położenie nowych oraz pomalowanie wnętrza i wymianę zmurszałych ławek.  
Do sprawy ustosunkowały się również władze gminy. Przyznały, że - zgodnie z ustawą o publicznym transporcie zbiorowym - to one odpowiadają za remont przystanku. Odniosły się również do zarzutu niereagowania na informacje otrzymywane w tej sprawie od mieszkańców. 

- W ostatnim czasie do tutejszego urzędu nie wpłynęła żadna pisemna informacja o złym stanie przystanku – informuje Radosław Urbaniak, kierownik Biura Burmistrza Urzędu Miejskiego w Wieluniu.
- Nie było również monitu ze strony mieszkańców, sołtysa lub radnych. Również gmina nie interweniowała w przedmiotowej sprawie do zarządcy gruntu.
Tu rodzi się pytanie: Czy gmina reaguje tylko na pisemne informacje? Czy telefonicznie lub bezpośrednio już nic nie można zgłosić? 

Ela Wodecka 
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości