- Ludzie muszą mieć zapewniony dostęp do wody cały czas – podkreśla wójt Leszek Gierczyk i nie zamierza czekać z założonymi rękami, aż nastąpi kryzys z wodą w gminie Wierzchlas. Rzecz o przebudowie leciwej stacji uzdatniania wody w Kraszkowicach. Gmina ma 3,5 miliona złotych dofinansowania na ten cel.
Stacja uzdatniania wody (suw) w Kraszkowicach ma już swoje lata. Została wybudowana w drugiej połowie ubiegłego wieku i wymaga gruntownej modernizacji. Gmina Wierzchlas czekała na dotację z środków unijnych na liście rezerwowej
- W końcu pojawiły się dodatkowe możliwości i wkrótce ruszy inwestycja za pięć milionów złotych – mówi wójt gminy Wierzchlas Leszek Gierczyk i dodaje, że obecnie rozpisywany jest przetarg.
Dofinansowanie z funduszy unijnych to 3,5 mln zł, co stanowi 85 procent wartości całej inwestycji. Całkowity koszt to prawie 5 mln zł, ale jak zapewnia wójt, po oszczędnościach spadnie do ok. 4 milionów. Wkład własny gminy wyniesie wówczas około 500 tysięcy złotych.
- Działamy. Stacja uzdatniania wody w Kraszkowicach powinna ruszyć pełną parą już na początku przyszłego roku – zapowiada włodarz gminy Wierzchlas.
W ramach inwestycji zmodernizowany zostanie układ technologiczny ujęcia wody i stacji uzdatniania. Gruntowny remont przejdzie też budynek z urządzeniami. Powstaną dwa zbiorniki retencyjne o łącznej pojemności 310 m3, zapewniające rezerwy wody użytkowej.
- Przy dużym rozbiorze, gdy pompy już nie nadążają, wrzucamy taką rezerwę na sieć i mieszkańcy mają wodę – relacjonuje wójt Gierczyk.
Będzie to trzecia zmodernizowana stacja uzdatniania wody w gminie Wierzchlas. Wójt podkreśla znaczenie tej inwestycji. Wcześniej wyremontowano stacje w Wierzchlesie i w Przywozie. Nadszedł czas na obiekt w Kraszkowicach, a w planach jest jeszcze Kamion. Poza tym w gminie zostaną dwa lub trzy suw-y w rezerwie. Nie będą użytkowane na bieżąco, ale w sytuacji kryzysowej uruchamiane.
- To bardzo ważne, szczególnie przy obecnej upalnej pogodzie. W pewnym momencie mieliśmy już sytuację podbramkową. Na końcówkach linii, ludziom mieszkającym na górkach, po prostu zaczęło wieczorami brakować wody. Rozbiór był tak wielki, że nasz system nie dawał rady – wzdycha Leszek Gierczyk i dodaje, że w tych dniach zużycie wody było nawet pięciokrotnie większe.
Stacja w Kraszkowicach zmieni się pod względem technologicznym. Urządzenia będą nowoczesne, a tym samym uzdatniona woda lepsza.
- W kranach pojawi się woda dużo lepszej jakości. Poza tym będzie stabilnie, bo zapewnimy nieprzerwane działanie suw-u, bez względu na to, czy jest prąd czy go nie ma – zapowiada włodarz gminy Wierzchlas.
Działanie zmodernizowanej stacji uzdatniania wody w Kraszkowicach będzie w pełni zautomatyzowane.
- Dzięki wizualizacji komputerowej widzimy od razu, że dzieje się coś niedobrego i możemy wcześniej reagować – mówi Leszek Gierczyk i dodaje, że mimo prac remontowych, stacja w Kraszkowicach będzie cały czas funkcjonować.
- Ludzie muszą mieć zapewniony dostęp do wody cały czas – podkreśla.
- Zbliżają się trudne czasy, jeśli chodzi o sytuację hydrologiczną. Monitorujemy studnie i już widzimy, że jest nieciekawie. Niektórzy mieszkańcy mają bardziej pechową lokalizację pod tym względem, innych jeszcze problemy z wodą nie dotknęły. My jednak musimy być przygotowani i reagować wcześniej, zanim kryzys się pojawi – podsumowuje wójt gminy Wierzchlas.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze