Reklama

Kandydaci na wójta Kiełczygłowa - wybory samorządowe 2024

Mariusz Mielczarek, wójt Kiełczygłowa, podjął decyzję, aby ubiegać się o kolejną kadencję. Oprócz niego do swoich kandydatur mieszkańców gminy chcą przekonać jeszcze Zbigniew Krężel oraz Sebastian Przydacz.

Zbigniew Krężel

Zbigniew Krężel ma 42 lata i jak informuje, jest w szczęśliwym związku. Z gminą Kiełczygłów jest związany od urodzenia. Ma dyplom studiów wyższych, wykształcenie uzupełniał na studiach podyplomowych. Obecnie pracuje jako specjalista ds. technicznych w Elektrowni Bełchatów. Wcześniej był związany m.in. z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz rodzinną działalnością gospodarczą. Jak sam siebie opisuje jest zapalonym majsterkowiczem, a zajęcia manualne traktuje jako odskocznię i odpoczynek od zbyt szybkiego tępa życia.

- Funkcję wójta postrzegam nie tylko jako zwykłą pracę, ale i też rodzaj służby, która wymaga pełnego zaangażowania, dlatego moja decyzja o kandydowaniu jest starannie przemyślan – zapewnia Krężel.

Reklama

Kandydat na wójta zwraca uwagę na konieczność zdobywania środków zewnętrznych, jego zdaniem inwestycje można skutecznie planować i realizować, o ile dysponuje się pieniędzmi, ale też zespołem zaufanych ludzi.

- Jako kraj wchodzimy w okres dostępu do środków unijnych z tzw. Krajowego Planu Odbudowy i nasza gmina bezwzględnie musi tę szansę, na pozyskanie zewnętrznych środków finansowych wykorzystać – przypomina Krężel.

- Potrzebna jest dobrze zorganizowana komórka ds. pozyskiwania funduszy zewnętrznych. Uważam, że obecna struktura organizacyjna gminy w tym zakresie ma wiele do życzenia, aby to zmienić niekoniecznie trzeba zatrudniać nowych pracowników. Wystarczy pójść w kierunku profesjonalnych szkoleń – proponuje.

Reklama

Zdaniem kandydata na wójta jedną z najważniejszych kwestii na najbliższe lata jest sprawa dokończenia budowy hydroforni w Chorzewie.

- Nasza gmina boryka się z ogromnym brakiem wody – podaje.

- Dobrze, że ta inwestycja jest rozpoczęta, lepiej późno niż wcale. Sądzę, że to zadanie powinno już dawno temu zrealizowana. Ostatnio władze gminne szumnie chwaliły się przekazaniem działki pod budowę oraz odwiertami. Do momentu jednak, kiedy mieszkańcy w swoich domach nie będą mogli się napić czystej wody pozostaje jeszcze daleka droga i  wiele pracy.

Reklama

Krężel, bazując na doświadczeniu z milionowymi kontraktami, wytyka potknięcia obecnej władzy. 

- W maju 2022 był ogłoszony przetarg, w którym jest zapis, iż wymagane są dwa odwierty do 100 m głębokości, o wydajności 70 m3 każdy, a inwestycja ma być oddana w październiku 2024 – przypomina.

- Z ostatnich doniesień wynika, że mamy odwierty o głębokości przekraczającej 150 m, a planowanie oddania inwestycji to czerwiec 2025.

Zbigniew Krężel prosi wyborców o głęboko przemyślane decyzje, bowiem zaważą one na przyszłości całej gminy.

Reklama

- Chciałbym uświadomić ludziom, że 7 kwietnia nie będą wybierać miłego przyjaciela do pogawędek, którymi to w kampanii wszyscy starają oczarować wyborców w bezpośrednich rozmowach, ale poniekąd swoim głosem zatrudniają osobę, która będzie zarządzała ich finansami, pilnowała spraw technicznych oraz organizacyjnych – podkreśla.

Sebastian Przydacz

Sebastian Przydacz ma 45 lat. Obecnie prowadzi firmę transportową. Na swoim koncie ma dyplom dwóch uczelni. Pracę zawodową rozpoczął w służbie zdrowia jako sanitariusz, następnie ratownik medyczny. Równocześnie prowadził działalność gospodarczą, oferując usługi muzyczne, czy handlując na targowiskach. Potem został kierowcą ciężarówki.

Reklama

- Nauczyłem się współpracy z ludźmi i to kształtowało  mój charakter – opowiada o swoich różnorakich doświadczeniach zawodowych

- Od innych kandydatów odróżniają mnie werwa, świeże spojrzenie. Mam zapał i chęć do działania, którego  często już nie widać u bardziej doświadczonych osób.

Jak podkreśla tymi samymi cechami odznaczają się członkowie jego ekipy.

- Mam wsparcie i deklaracje współpracy wielu osób, które zwyczajnie chcą radykalnych zmian – powtarza.

Przydacz podkreśla, że na start zdecydował się, ponieważ zależy mu, aby gmina się rozwijała. Jego zdaniem wójt powinien przede wszystkim traktować swoją pracę jako służbę dla mieszkańców, a tym samym analizować, reagować, a nawet przewidywać problemy, jakie mogą zaistnieć.

Reklama

 - Chcę, aby gmina była otwarta na mieszkańców, ich duże i małe problemy – podkreśla.

Kandydat mocno krytykuje obecnego włodarza.

- Negatywnie oceniam rządy wójta, który całkowicie podporządkował sobie radnych – mówi.

- Mam wrażenie, że nie mają własnego zdania i służą jako maszynki do głosowania. Samorząd, który mówi jednogłośnie w każdej sprawie, przestaje być wrażliwym na faktyczne potrzeby i problemy mieszkańców.

Za przykład podaje uchwalenie wysokich, jego zdaniem, podatków.

Sądzi, że gospodarność to nie tylko kwestia zarządzania przychodami i wydatkami, ale również umiejętność konsekwentnego realizowania inwestycji.

Reklama

Jako wójt Sebastian Przydacz widzi konieczność modyfikacji systemu informatycznego gminy. Chce, aby mieszkańcy byli sprawniej informowani o możliwości załatwienia konkretnych spraw. Planuje też zorganizować pomoc w wypełnianiu wniosków. Jednym z jego pomysłów jest wydłużenie pracy urzędu przez jeden dzień w tygodniu jako ukłon w stronę pracujących.

- Dialog z mieszkańcami zminimalizuje przeprowadzanie kontrowersyjnych inwestycji – sądzi.

- Mogę podać przykład, z Chorzewa, gdzie oświetlenie działa, kiedy ludzi już śpią, a w godzinach ranny, gdy spieszą do pracy jest wygaszone. A wystarczyłoby spytać, co o tym myślą ludzie.

Reklama

Przydacz widzi też konieczność pozyskiwania funduszu unijnych.

- Najważniejsze inwestycje na najbliższy czas to jak najszybsze wybudowanie  hydroforni w Chorzewie i jej uruchomienie oraz dalszy rozwój infrastruktury wodnej – podaje kandydat.

- A także  uruchomienie oczyszczalni ścieków i rozpoczęcie kanalizacji gminy. Jesteśmy jedyną gminą w powiecie, która jeszcze nie posiada swojej oczyszczalni. Mamy też znikomą ilość oczyszczalni przydomowych, co jest konsekwencją braku kreatywności i skuteczności w pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych. Uważam, że należy zwiększyć nakłady finansowe na zakup potrzebnego sprzętu i modernizację infrastruktury placówki służby zdrowia, a także reorganizację jej działania. Na sercu leży mi też dalsza modernizacja infrastruktury drogowej – wymienia.

Reklama

Mariusz Mielczarek

Obecny wójt Kiełczygłowa ma 51. Z wykształcenia jest historykiem. Zanim w 2014 r. rozpoczął swoją przygodę z samorządem pracował w szkole jako nauczyciel. W poprzedniej kadencji był wicestarostą pajęczańskim.

- Uważam, że funkcja wójta to rodzaj służby, gdyż osoba ta jest całodobowo do dyspozycji swoich mieszkańców, służy pomocą, dla nich wdraża zadania w celu polepszenia codziennego funkcjonowania, pomaga w sytuacjach kryzysowych, wspiera w zatrudnieniu, reprezentuje na zewnątrz, krótko mówiąc służy swojej społeczności i jest z nią związana na dobre i na złe – podaje.

Reklama

Wójt zaznacza, że do wyborów idzie z myślą o dokończeniu już rozpoczętych inwestycji.

- Moim marzeniem jest, aby Gmina Kiełczygłów była najwspanialszym miejscem do codziennego życia i odpoczynku – opowiada.

- Chciałbym  w kolejnej kadencji realizować zadania i inwestycje już rozpoczęte oraz wdrażać nowe, istotne dla naszych Mieszkańców

Jak podaje w ciągu minionej kadencji udało się zrealizować wiele inwestycji o znaczeniu strategicznym.

- To m.in. remont kilkudziesięciu kilometrów dróg na terenie gminy. Te zadania są bardzo ważne dla użytkowników jezdni i traktuję je priorytetowo – zaznacza wójt.

- To z czego jestem zadowolony, to zakup działki pod hydrofornię w Chorzewie i rozpoczęcie jej budowy. Bardzo ważne zadanie, jakie wykonaliśmy, to wybudowanie oczyszczalni ścieków. Ponadto termomodernizowaliśmy i wyremontowaliśmy budynki użyteczności publicznej, wybudowaliśmy place zabaw, boiska sportowe, chodniki, zakupiliśmy nowe urządzenia do wykonywania prac gospodarczych na terenie gminy jak koparko-ładowarka, ciągnik rolniczy, dwa pługi do odśnieżania do ciągnika i inne maszyny. Tych inwestycji było sporo – wylicza samorządowiec.

Wiele jest jeszcze do zrobienia. Gmina jest w trakcie realizacji takich zadań jak budowa kanalizacji sanitarnej w Kiełczygłowie, montaż instalacji fotowoltaicznych i solarnych dla mieszkańców, wymiana oświetlenia ulicznego na hybrydowe.

- W kolejnej kadencji priorytetem będzie wybudowanie i oddanie do użytku hydroforni w Chorzewie, następnie w miarę możliwości budowa kanalizacji sanitarnej, remont kolejnych odcinków dróg, budowa chodników, budowa Odnawialnych Źródeł Energii, termomodernizacja szkoły i innych obiektów oraz uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego – planuje Mariusz Mielczarek.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/03/2024 10:17
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nie ma na kogo głosować... - niezalogowany 2024-03-29 16:16:03

    To może spytajcie się jeszcze kandydatów na wójtów gmin Rząśnia, Siemkowice co oni będą po wygranych wyborach chcieli zrobić dla Chorzewa?!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości