Zapach polnych kwiatów, śpiew niosący się nad Wartą, blask ogniska i rozmowy trwające do późnego wieczora. W takiej atmosferze mieszkańcy Konopnicy, 19 czerwca, świętowali Międzypokoleniową Noc Świętojańską. Wydarzenie połączyło pokolenia, przypominając dawne zwyczaje związane z najkrótszą nocą w roku. Organizatorem spotkania była Nieformalna Grupa Nadwarciańskie Seniorki działająca pod patronatem Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Konopnickiej. Projekt został zrealizowany dzięki wsparciu Starostwa Powiatowego w Wieluniu oraz Centrum OPUS w ramach programu Mikrogranty Wieluńskie 2026.
Wieczór rozpoczął się od opowieści o dawnych obrzędach i wierzeniach związanych z Nocą Świętojańską. O ich znaczeniu opowiadała Jadwiga Wesołowska, która później sprawdziła wiedzę najmłodszych uczestników. Dzieci bez trudu odpowiadały na pytania dotyczące świętojańskich tradycji i zwyczajów.
- Noc Kupały obchodzimy od pradziejów, i jest to zmieniony już na współczesny czas sposób obchodzenia tego zwyczaju. W dalszym ciągu jest to ważne aby tą tradycję utrzymać, żeby ją kontynuować, żeby przekazać młodszym pokoleniom tą tradycję, która niestety powoli zanika – mówi w rozmowie z reporterem portalu kulisy.net Jadwiga Wesołowska.
Po części poświęconej świętojańskim zwyczajom przyszedł czas na plecenie wianków. Seniorki pokazywały, jak tworzyć ozdoby z polnych kwiatów i ziół, a dzieci oraz młodzież z zaangażowaniem zabrały się do pracy. W krótkim czasie powstały kolorowe wianki, które później miały popłynąć z nurtem Warty. Przy okazji przypomniano, że dawniej wiązano z tym zwyczajem nadzieję na szczęście, zdrowie i pomyślność.
Gdy wszystkie wianki były gotowe, uczestnicy utworzyli kolorowy korowód i wspólnie ruszyli nad brzeg Warty. Tam o jednym z najbardziej charakterystycznych zwyczajów Nocy Świętojańskiej opowiedziała Eleonora Grondowa. Po krótkim wprowadzeniu nadszedł najbardziej wyczekiwany moment wieczoru. Kolejne wianki trafiały na wodę i powoli odpływały z nurtem rzeki. Całości towarzyszył śpiew Zespołu Śpiewaczego Nadwarcianki, który stworzył wyjątkową oprawę tego obrzędu.
Po powrocie na teren Klubu Seniora przyszedł czas na wspólną biesiadę. Uczestnicy wysłuchali opowieści Marii Wiluś o legendarnym kwiecie paproci, który według dawnych podań zakwita tylko raz w roku, właśnie podczas Nocy Świętojańskiej, przynosząc szczęście temu, kto go odnajdzie. Zwieńczeniem wydarzenia było ognisko. Nie zabrakło wspólnego śpiewania, tańców i rozmów, które trwały jeszcze długo po zachodzie słońca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze