W ostatnim meczu fazy grupowej, polskie siatkarki, prowadzone przez trenera Stefano Lavariniego, musiały uznać wyższość reprezentacji Brazylii, przegrywając 0:3 (21:25; 36:38; 14:25). Mimo starań Magdaleny Stysiak, Polska nie zdołała przeciwstawić się świetnie dysponowanym rywalkom. W ćwierćfinale Igrzysk Olimpijskich polskie siatkarki czeka niełatwe zadanie.
Spotkanie z Brazylią, które miało zdecydować o pierwszym miejscu w grupie przed fazą ćwierćfinałową nie poszło po myśli Polek. Już w pierwszym secie Brazylijki narzuciły swoje tempo, wygrywając 25:21. Druga partia przyniosła emocjonującą walkę na przewagi, gdzie Polki, przegrywające 18:23, zdołały wyrównać i nawet miały kilka piłek setowych. Ostatecznie jednak, po ponad 40 minutach, set zakończył się wynikiem 38:36 dla Brazylii.
Trzecia odsłona spotkania pokazała natomiast jak wiele wysiłku kosztował podopieczne trenera Stefano Lavariniego poprzedni set. Brazylijki dominowały, wygrywając 25:14 i kończąc mecz wynikiem 3:0.
Magdalena Stysiak, wychowanka wieluńskiego Siatkarza, kluczowa zawodniczka polskiej reprezentacji, mimo usilnych prób nie była w stanie przebić się przez szczelny blok Brazylijek, które czy to blokiem właśnie czy wyblokiem skutecznie wybijały z rytmu gry Stysiak, siatkarkę pochodząca z podwieluńskiego Turowa. Trener Lavarini reagował na boiskowe wydarzenia wprowadzając zmiany, chociażby w ataku. Magdalenę Stysiak zastępowała, pochodząca z kolei z Łasku Malwina Smarzek, ale nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów. Mimo porażki w tym spotkaniu, warto docenić walkę Polek w drugim secie, gdzie pokazały wielki hart ducha.
Faza pucharowa - Polki w ćwierćfinale
Druga lokata w grupie oznacza, że w ćwierćfinale Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, Polki zmierzą się z reprezentacją Stanów Zjednoczonych. Mecz odbędzie się we wtorek, 6 sierpnia. Godzina spotkania nie została jeszcze podana – może to być 9:00, 13:00, 17:00 lub 21:00. Gdy tylko pojawi się oficjalna informacja, przekażemy ją Państwu.
Przed Polkami trudne zadanie, gdyż Amerykanki to aktualne mistrzynie olimpijskie, które bronią złota wywalczonego w Tokio przed czterema laty. Jednak warto zaznaczyć, że podopieczne Stefano Lavariniego nie poniosły porażki z zawodniczkami USA w trzech ostatnich spotkaniach, co daje nadzieję na wyrównaną walkę w nadchodzącym meczu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze