Reklama

Siatkarze Skry Bełchatów w szkole w Kraszkowicach: Uczniowie zachwyceni!

W czwartek, 14 maja, do Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Kraszkowicach, w gminie Wierzchlas, zawitali sportowi idole niejednego dziecka i nastolatka - siatkarze PGE GiEK Skra Bełchatów. Były wspólne zdjęcia, autografy i trening, który sprawił uczniom ogromną radość!

Dzieci i młodzież przygotowały się do tego wydarzenia znakomicie. W szkole dominował żółty kolor. Uczniowie przyszli w koszulkach Skry, z szalikami i przygotowanymi wcześniej karteczkami oraz koszulkami do autografów. Ogromne wrażenie zrobiły też przedszkolaki z Kraszkowic, które pojawiły się przebrane za małe pszczółki. Były także żółte pompony i prezent dla gości - słoiczki z miodem.

W spotkaniu uczestniczyli uczniowie z Kraszkowic oraz Wierzchlasu. Jeszcze zanim goście pojawili się na sali, już z daleka słychać było głośne okrzyki: - Skra Bełchatów! Skra Bełchatów! Skra Bełchatów! Skra! Chwilę później pojawili się bohaterowie wydarzenia - siatkarze Kamil Szymura, Grzegorz Łomacz i Michał Szalach oraz asystent trenera Tomasz Wątorek.

Reklama

Na początku młodzi przedstawiciele szkoły zaprezentowali zawodników i opowiedzieli o ich sportowych osiągnięciach. Następnie nadszedł czas na pytania. Nie brakowało tych poważnych, ale były też bardziej zabawne. Sporo śmiechu wywołało pytanie skierowane do Grzegorza Łomacza o to, ile par sportowych butów ma w swojej szafie.

- One nie są w szafie. Powinny być w szafie. Porozrzucane są w różnych miejscach. Ale strzelam, że dwanaście par gdzieś tam sobie leżą - odpowiedział z uśmiechem siatkarz, czym rozbawił całą salę.

Reklama

Jak widać, śmiechu i dobrej atmosfery podczas spotkania zdecydowanie nie brakowało. Siatkarze chętnie rozmawiali z uczniami, rozdawali autografy i pozowali do wspólnych zdjęć. Zostawili też podpisy na pamiątkowym plakacie, który zawiśnie nad wejściem do szkolnej hali sportowej.

Asystent trenera Tomasz Wątorek podzielił się z dziećmi i młodzieżą cenną radą, wskazując, co jego zdaniem jest kluczowe w sporcie i w życiu.

- Praca jest naprawdę ważna. Chyba ważniejsza niż talent, dlatego życzę wam wszystkim, żebyście się nauczyli pracować - skierował słowa do zgromadzonej publiczności. 

Reklama

- Tylko wtedy można zajść daleko, nawet jeśli nie ma się talentu - podkreśla Wątorek. 

Najwięcej emocji pojawiło się jednak podczas wspólnego treningu. W oczach dzieci było widać błysk i ogromną radość, bo mogły poćwiczyć razem ze swoimi sportowymi idolami i choć przez chwilę poczuć się jak prawdziwi siatkarze. 

Jak zaznacza dyrekcja szkoły w Kraszkowicach, takie spotkania mają duże znaczenie wychowawcze i motywacyjne.

- Szkoła ma nie tylko uczyć, ale i wychowywać. Do naszej społeczności dotarły gwiazdy, które uczniowie znają ze szklanego ekranu, którym kibicują i być może oglądają mecze - mówi Elżbieta Jajczak, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Kraszkowicach. 

Reklama

- Są to osoby, które osiągnęły wiele sukcesów. Przede wszystkim dzięki talentowi, ciężkiej pracy i treningom. To obraz spełniania marzeń i wiary we własne możliwości. Dla szkolnej społeczności to nie tylko zaszczyt, ale i ważne doświadczenie edukacyjne. Okazja, żeby przekonać się, że sukces rodzi się z pasji, dyscypliny i odwagi. Daje nadzieję, by sięgać po więcej - dodaje szefowa placówki. 

Swoimi wrażeniami ze spotkania z reporterką portalu kulisy.net podzielili się uczniowie szkoły w Kraszkowicach.

Reklama

- Bardzo ucieszył mnie dzisiejszy trening, tym bardziej dlatego, że siatkówkę trenuję od trzech lat. Należę do klubu WKS Wieluń - tłumaczy Lena Bąk z klasy VI.

- Mój tata kiedyś grał w siatkówkę. Jak byliśmy na wakacjach, to zawsze graliśmy w plażówkę. Spodobało mi się to - przyznaje Lena. 

- A ja niezbyt lubię grać w siatkówkę, ale lubię oglądać mecze i kibicować - wtrąca Wiktor Kolbert z tej samej klasy. 

- Moim ulubionym zawodnikiem Skry jest Alan Sozua. Szkoda, że go dzisiaj tutaj nie ma, ale i tak jest fajnie - podsumowuje Lidia Kowalak, uczennica klasy VII.

Reklama

To spotkanie nie odbyłoby się, gdyby nie współpraca ze sponsorem drużyny Tomaszem Liedmannem i jego firmą Liedmann Agro z Krzeczowa. To właśnie dzięki nim szkoła mogła gościć siatkarzy.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/05/2026 10:33
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości