Reklama

Małym miejscowościom też się coś należy

Nie minął nawet rok od czasu, kiedy w Anielinie sołtysem została Magdalena Sobieska, a już udało jej się zrealizować „wyborcze obietnice”. Już podczas zebrania wiejskiego w grudniu ubiegłego roku wspominała o zamysłach budowy świetlicy wiejskiej. I choć wtedy, co poniektórzy, patrzyli na te plany sceptycznie, dziś drewniany budynek już stoi.

Formalnie budynek świetlicy jest obudowaną i zadaszoną altaną, ponieważ pomiędzy ścianami a dachem jest wolna przestrzeń. Tutejsi są jednak zachwyceni nowym wiejskim „domkiem”. W przyszłym roku do budynku zostanie dostawiony podest, który również będzie przykryty dachem. Teren zostanie również ogrodzony.
Świetlica stanęła na prywatnej działce, dzięki uprzejmości jednego z mieszkańców Anielina.
- Mieszkaniec nieodpłatnie użyczył nam teren na zasadzie dzierżawy na 10 lat i mam nadzieję, że to nie będzie ostatnie 10 lat – komentuje Magdalena Sobieska, sołtys Anielina.
Kobieta ma wile nowych pomysłów na integrację małej społeczności.
- Ja się bardzo identyfikują z Anielinem – nie ukrywa.
- Nas jest niedużo i szczególnie mi zależy, żebyśmy tworzyli wspólnotę, żebyśmy się często spotykali nie tylko w okoliczności świąt czy w Dzień Dziecka, ale żeby to miejsce żyło i żeby coś się działo.
W planach są imprezy, jak sobotnie śniadania trochę na wzór czwartkowych obiadów czy taneczne popołudniówki.  
- Usilnie namawiam mieszkańców, żeby założyć koło gospodyń wiejskich – podaje Sobieska.
- Jest nas mało ale wystraczająco dużo, aby to zrobić. W tym roku na pewno się nie uda, ale w przyszłym jestem tego absolutnie pewna. Można uzyskać np. dodatkowe pieniądze z Fundacji „Orlen”, ale trzeba być stowarzyszeniem, w związku z tym nie mogliśmy  na razie o to się starać.
Oficjalne otwarcie świetlicy wiejskiej odbyło się 15 września.
- Moi drodzy chyba śmiało mogę powiedzieć, że dla nas to jest szczególny dzień, dlatego że mamy w końcu gdzie się spotykać – zwróciła się do mieszkańców sołtyska.
- Nie ukrywam, że jestem wzruszona. Bardzo wierzyłam w ten projekt od samego początku, a dzięki naszej konsekwencji, dzięki pomocy wielu ludzi, udało nam się postawić świetlicę. Nie jest duża, ale na nasze potrzeby na ten moment jest wystarczająca. I zobaczycie, sami się przekonacie, że tylko od nas samych i od was wszystkich zależy, co tu się będzie działo – podkreślała.
Udanej inwestycji gratulował mieszkańcom wójt Konopnicy, Grzegorz Turalczyk.
- Jesteście pierwszym sołectwem w gminie Konopnica gdzie nie ma remizy, a powstała tego typu świetlica – zaznaczał.
- Bębnów miał swego czasu szkołę, gdzie odbywały się tego typu spotkania, teraz się borykają z problemem – mówił Turalczyk dodając, że obecnie budynek nadgryziony zębem czasu nadaj się tylko do rozbiórki.
- I mają problem, gdzie się spotkać i też myślą o tego typu świetlicy, żeby to miejsce dla mieszkańców było. Wy jesteście prekursorami, po was jest Sabinów, są Piaski, które też w tę stronę chcą iść, ale myślę, że najbliżej jest Bębnów. Są zaangażowani w to, co robię, żeby coś powstało. Aby to miejsce chociażby na zebranie wiejskie czy opłatkowe było, a nie trzeba było szukać u koś w domu.  Ja się cieszę. Gratuluje wam tego uporu i chęci.
Turalczyk  przypomniał, że przez wiele lat Anielin nie miał dogodnego dojazdu, udało się jednak zalegalizować drogę przez las.
- To, że mali, nie znaczy, że nic im się nie należy – stwierdził wójt.  
Altana powstała ze środków funduszu sołeckiego oraz dzięki grantowi z Urzędu Marszałkowskiego, a także dzięki wsparciu lokalnych sponsorów.
- Życzę, żeby wam służyła jak najdłużej, dbajcie o nią – zakończył włodarz.  

Magdalena Lizurej
[email protected]

Reklama

współpraca KaC

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości