Reklama

Mieszkańcy Młyniska zgadzają się na maszt - byle daleko od domów

Mieszkańcy Młyniska Wsi wydali pozytywną opinię, co do budowy nadajnika sieci PLAY na jednej z działek w obrębie miejscowości. Teren jest oddalony od zabudowań, znajduje się w pobliżu rzeki. We wrześniu ubiegłego roku tutejsi stanowczo sprzeciwiali się postawieniu masztu w sąsiedztwie domów. Choć inwestor, zgodnie z przepisami, pomysłu wycofać nie musiał, ugiął się pod naciskiem społeczności i zrezygnował z pierwotnej lokalizacji.

W ubiegłym roku w styczniu do Starostwa Powiatowego w Wieluniu wpłynął wniosek o pozwolenie na budowę stacji bazowej. 1 lutego, zgodnie z obowiązującymi, przepisami zgoda została udzielona.

- Inwestor spełnił wszystkie wymogi określona przepisami prawa budowlanego i ochrony środowiska ze zmianami, nie mieliśmy innego wyjścia, jak wydać pozwolenie, w innym wypadku inwestor może nas pozwać i żądać odszkodowania – tłumaczył mieszkańcom Młyniska Wsi i Młyniska Pierwszego starosta wieluński Marek Kieler.

Reklama

Tutejsi ze sporym opóźnieniem dowiedzieli się, że tego typu inwestycja szykuje się u nich we wsi. Podczas zebrania sołeckiego we wrześniu wszyscy mówili niemal jednym głosem, że masztu u siebie nie chcą, obawiając się negatywnego wpływu na zdrowie i środowisko technologii 5G.

W swoim oficjalnym stanowisku, przesłanym do redakcji „Kulis Powiatu” przedstawiciel Play informował zaś, że na 56-metroej wieży nie zapanowano montażu nadajników 5G, a anten wykorzystujących przydzielone przez Urząd Komunikacji Elektronicznej częstotliwości z zakresu 800, 900, 1800, 2100 MHz, czyli standardowo stosowanych systemów radiowych.

Reklama

Ostatecznie inwestor spotkał się z miejscowymi i wycofał z planów stawiania stacji bazowej w pierwotnie wytypowanej lokalizacji.

28 lutego, w środę, podczas wspólnego zebrania mieszkańcy Młyniska Pierwszego i Młyniska Wsi radzili nad zaopiniowaniem innej lokalizacje dla stacji bazowej. Propozycje były poprzedzone wieloma rozmowami z tutejszymi i konsultacjami, jakie przeprowadziły sołtyski Anna Korus (Młynisko Pierwsze) i Dominika Kapral (Młynisko Wieś).

- To ostatni moment, kiedy mamy wyrazić swoje stanowisko w sprawie ewentualnej lokalizacji tego nadajnika, który ma tu stanąć – przypominał obecny za zebraniu wójt Białej, Aleksander Owczarek.

Reklama

- Chcę powiedzieć, że panie sołtys wykonały wysiłek rozpoznawczy, który trwał długi czas, dlatego jest dzisiaj o czym mówić.

Samorządowiec zaznaczał, że chodziło o wytypowanie działki oddalonej od domów.

- Wszyscy mamy telefony komórkowe, jak tu siedzimy, więc nie chodziło o ideę, aby tego nie było,  ale aby oddalić o kilkaset metrów co najmniej od zabudowy – mówił.

Społeczność miała tu do wykonania rolę opiniującą. Ich zdanie wiążące nie jest, ale liczą, że firma weźmie je pod uwagę.

- Będzie trzeba podjąć stanowisko i wyrazić opinię taką czy inną, zająć stanowisko takie, czy inne – tłumaczył Owczarek.

Reklama

- My, jako gmina, wyślemy to do firmy Play i na tym się cała rola tego społeczeństwa sołeckiego jednego i drugiego oraz gminy skończy. Bo prawda jest taka, że jeżeli ten inwestor się z kimś umówi i pociągnie procedurę decyzji na budowę i zacznie ją wykonywać, to jak tutaj starosta Marek Kieler mówił, nie ma narzędzi, aby się przeciwstawić.  To jest inwestycja celu publicznego i opór protestacyjny do niczego skutecznie nie doprowadzi – przypominał.

Pomimo tego że, podczas roznoszenia nakazów płatniczych Anna Korus rozmawiała z mieszkańcami i namawiała do udziału w spotkaniu, z jej sołectwa pojawiło się zaledwie garstka osób.  Mimo, że sołtyska tłumaczyła, iż z góry nie jest w stanie przewidzieć, czy w ostatniej chwili nie pojawi się nowa propozycja lokalizacji masztu, obecni mieli do niej pretensje, bo właśnie tak się stało.

Reklama

Jak zaznaczała Korus z rozmów z mieszkańcami wynikało, że większość nadajnika w swojej wsi nie chce.

- Gdzie są teraz ci wszyscy ludzie? – irytowała się.

- Mówiłam, że nie wiem, jakie działki będą brane pod uwagę, bo jak ktoś poda działkę  w ostatniej chwili, to też musimy brać pod uwagę.

Tutejsi jednak byli przekonani, że sprawa dotyczy bardziej Młyniska Wsi. Ostatecznie zebrani z Młyniska Pierwszego, mimo że nieliczni, wyrazili negatywną opinię dla proponowanej lokalizacji.

Również mieszkańcy Młyniska Wsi negatywnie zaopiniowali dwie propozycje. Pozytywną opinię wydali o kolejen, przy rzece Pysznej.

Reklama

Ustalenia zebrań sołeckich nie mają wartości wiążącej dla inwestora, może je wziąć pod uwagę, ale nie jest do tego zobligowany.

Wójt Białej zapewniał, że odpowiedni komunikat z gminy do Play trafi.

- A co Play zrobi to z tym, nie wygracie. Postawią, gdzie będą chcieli – zaznacza samorządowiec.  

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości