Niewiele brakowało, a mogło dojść do tragedii. W miniony poniedziałek, 24 listopada, młody Ukrainiec wjechał osobówką w barierki ochronne i opłotowanie posesji. Na szczęście nikt w tym czasie nie znajdował się na chodniku. Po wszystkim mężczyzna próbował uciec z miejsca zdarzenia.
Do wspomnianego zdarzenia doszło około godz. 11:00 w Słupi pod Bralinem. 24-latek - chcąc uniknąć konsekwencji - śpiesznym krokiem oddalił się w kierunku pobliskiego zakładu stolarskiego. O sprawie mundurowych poinformował świadek zdarzenia, który wskazał także, w którą stronę udał się mężczyzna.
- Wezwani na interwencję dzielnicowi Komendy Powiatowej Policji w Kępnie szybko udali się do zakładu stolarskiego i ustalili sprawcę, który oddalił się z miejsca zdarzenia. 24-latek ostatecznie został zatrzymany - komentuje mł. asp. Anita Wylęga.
Reklama
Mundurowi podczas rozmowy z mężczyzną wyczuli od niego woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało w organizmie 24-letniego mieszkańca Sycowa blisko jeden promil. Mężczyzna jest obywatelem Ukrainy.
- 44-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów i oświadczył, że dzień wcześniej w godzinach wieczornych spożywał alkohol w postaci wódki. Mężczyzna stracił już prawo jazdy, a za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem - dodaje mł. asp. Anita Wylęga, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kępnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze