Zakończył się sezon morsowania w Pajęcznie. Choć dla wielu to smutny moment, entuzjaści lodowatych kąpieli już odliczają dni do kolejnej zimy. Pożegnanie sezonu odbyło się w radosnej atmosferze, pełnej podziękowań, dyplomów i wspomnień z minionych mroźnych spotkań.
Miniona zima była dla grupy Morsujące Pajęczno bardzo aktywna. Regularne spotkania organizowano w środy i niedziele, a chętnych nie brakowało. Oprócz tego uczestnicy często spontanicznie wskakiwali do wody w mniejszych grupach – Trudno policzyć, ile razy morsowaliśmy. Stałe terminy to były niedziele i środy – wtedy było nas zawsze po kilkanaście osób, dodatkowo zawsze były jakieś spontaniczne wejścia w kilka osób. Zawsze było wesoło, ogólnie tak to chyba działa na ludzi. No i raczej smutasy nie decydują się na morsowanie. Trzeba się odważyć, żeby wejść pierwszy raz, potem to już przeważnie wciąga. Szacunkowo licząc aktywnie morsujących osób jest w naszej grupie około 20, ale co rok nas przybywa i mamy nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie nas więcej – powiedział dla portalu Kulisy.net Tomasz Przygoda, członek Morsującego Pajęczna.
Zakończenie sezonu było okazją do wspólnej zabawy i integracji. Organizatorzy przygotowali dyplomy, podziękowania oraz ognisko, przy którym uczestnicy dzielili się swoimi przeżyciami w wodzie, a także planami na kolejny sezon.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze