Reklama

Na razie nie będzie zmian w studium

Na posiedzeniu rady gminy pod koniec lipca, radni z Białej zdecydowali, że samorząd nie przystąpi do zmian w studium zagospodarowania przestrzennego. Obawiają się, że gmina niepotrzebnie mogłaby wydatkować środki, a i tak trwają prace parlamentarne nad przepisami, które zniosą konieczność uchwalania studium.

Mieszkańcy, którzy oczekiwali zmian w studium będą musieli wykazać się dużą dozą cierpliwości. Radni odrzucili uchwałę przedłożoną przez wójta, Aleksandra Owczarka, 
- Ja bym prosiła o nieprzystępowanie do tego studium, ponieważ w sejmie jest procedowana ustawa nad zintegrowanym planem inwestycyjnym, który ma być formą takiego planu miejscowego (…) jeżeli ustawa byłaby podjęta, to to studium byłoby i tak nieważne i te pieniądze byłyby wyrzucone  - zwróciła się do kolegów z rady Lila Maciejewska, wiceprzewodnicząca rady gminy. 
Z kolei urzędniczka gminna tłumaczyła, że wójt przedkładając projekt (Aleksander Owczarek był nieobecny podczas obrad rady, przyp. red. ), sugerował się sporą liczbą oczekiwań mieszkańców. W kilku wypadkach tutejsi nie mogą rozwijać swoich działalności gospodarczych, ani stawiać budynków bez zmian w studium. Tymczasem przepisy w Warszawie są na etapie prac legislacyjnych. Harmonogram działań co prawda przewiduje głosowania nad przepisami jeszcze w tym roku, co nie oznacza jednak, że zmiany wejdą w życie od razu. Cała procedura może potrwać rok albo i dłużej, dlatego wójt proponował procedowanie zmian jeszcze w starym trybie.
Przeciwko kształtowi uchwały zaproponowanej przez wójta podczas posiedzenia komisji gospodarczej, opowiedzieli się wszyscy jej członkowie. O powody negatywnej opinii pytała kolegów radna Małgorzata Pichlak. 
Elżbieta Mikuś, przewodnicząca komisji odpowiadała.
- Nie chodzi o to, że komisja całkowicie odstąpiła od procedowania tego, tylko się jeszcze wstrzymaliśmy, czekając na decyzję sejmu w tej sprawie  - stwierdziła.
- Po co wydawać pieniądze, jeśli nie ma potrzeby procedować tej uchwały.
Gdyby radni propozycję wójta przyjęli gminę kosztowałoby to 300 tys. zł. 
Ostatecznie tylko jeden członek rady zagłosował za procedowaniem zmian w studium, dwie osoby się wstrzymały, a  dziewięciu radnych było przeciw. 

Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości