Tragiczny początek 2026 roku dla polskiego sportu i województwa łódzkiego. Robert Wolski, olimpijczyk z Aten i jeden z najlepszych polskich skoczków wzwyż w historii, zmarł w łódzkim szpitalu po wypadku samochodowym. Miał 43 lata.
Polska lekkoatletyka pogrążyła się w żałobie. Robert Wolski, dwukrotny mistrz Polski i reprezentant kraju na igrzyskach olimpijskich w Atenach w 2004 roku, zmarł w jednym z łódzkich szpitali po kilkudniowej walce o życie. Do dramatycznego zdarzenia doszło w województwie łódzkim, na drodze wojewódzkiej pomiędzy Piątkiem a Łowiczem. Wypadek miał miejsce 26 grudnia. Wolski jechał swoim samochodem, gdy doszło do zderzenia z innym pojazdem. Auto sportowca zostało uderzone w bok, a sam zawodnik został zakleszczony we wraku.
Do akcji zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Cała operacja ratunkowa trwała ponad dwie godziny. Ciężko ranny Wolski trafił do szpitala im. Mikołaja Kopernika w Łodzi, gdzie został umieszczony na oddziale intensywnej terapii. Jego stan był bardzo poważny, choć przez kilka kolejnych dni lekarze określali go jako stabilny.
Rodzina sportowca oraz środowisko lekkoatletyczne w całym regionie łódzkim i w kraju apelowały o pomoc. O oddawanie krwi prosili m.in. byli reprezentanci Polski, w tym medalista olimpijski Artur Partyka. Niestety, mimo wysiłków lekarzy i wsparcia ze strony kibiców, życia Roberta Wolskiego nie udało się uratować.
Robert Wolski urodził się w Łęczycy i przez lata był związany z województwem łódzkim. Reprezentował miejscowy klub MKLA Łęczyca. Jego największym osiągnięciem był start w igrzyskach olimpijskich w Atenach w 2004 roku, gdzie z wynikiem 2,20 m zajął 26. miejsce w eliminacjach skoku wzwyż.
Na swoim koncie miał również 8. miejsce w halowych mistrzostwach świata w 2006 roku oraz start w halowych mistrzostwach Europy w Madrycie rok wcześniej. Dwukrotnie sięgał po tytuł mistrza Polski: w 2004 roku na stadionie oraz w 2006 roku w hali. Rekord życiowy Wolskiego wynosił 2,31 m, co do dziś pozostaje ósmym najlepszym wynikiem w historii polskiego skoku wzwyż.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze