Zmarł Stanisław Cieśla, radny Rady Miejskiej w Działoszynie, sołtys wsi Bobrowniki, Kapituła i Sęsów. Był wieloletnim pracownikiem Domu Pomocy Społecznej w Bobrownikach. Przegrał walkę z ciężką chorobą. Miał 66 lat.
Jest niedziela, 15 marca. W kościele parafialnym św. Marii Magdaleny trwa ostatnie pożegnanie Stanisława Cieśli, który zmarł dwa dni wcześniej.
- Spotykamy się dziś w niezwykle trudnym i bolesnym momencie, aby pożegnać człowieka, który przez wiele lat był nieodłączną częścią Domu Pomocy Społecznej w Bobrownikach. Odszedł od nas ktoś, kto nie tylko tu pracował, ale przede wszystkim współtworzył to miejsce od samego początku jego istnienia – mówi o ś.p. Stanisławie Cieśli, podczas uroczystości pogrzebowych, dyrektor DPS w Bobrownikach Edyta Wolak.
Dom Pomocy Społecznej w Bobrownikach był dla ś.p. Stanisława czymś więcej niż tylko miejscem pracy. Jak podkreśla szefowa DPS, Stanisław Cieśla był człowiekiem czynu, który zamiast dużo mówić, po prostu działał.
- W soboty i niedziele, kiedy większość z nas odpoczywała z rodziną, on czuwał nad bezpieczeństwem całej infrastruktury naszego domu. Sprawdzał, pilnował, dbał o to, aby wszystko funkcjonowało tak, jak powinno. Miał niezwykłą umiejętność znajdowania najlepszych rozwiązań nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Był człowiekiem odpowiedzialnym, rzetelnym i oddanym swojej pracy – akcentuje Edyta Wolak.
Ale oprócz pracy w DPS, Stanisław Cieśla udzielał się także społecznie. Poświęcał swój czas będąc prezesem Ochotniczej Straży Pożarnej, sołtysem, a także radnym Rady Miejskiej w Działoszynie.
- Pozostanie w naszej pamięci jako człowiek niezwykle skromny, życzliwy i serdeczny. Człowiek, który zawsze był blisko ludzi i dla ludzi. Człowiek, który swoim codziennym działaniem pokazywał, czym jest prawdziwa odpowiedzialność, troska i służba drugiemu człowiekowi – podkreśla dyrektorka DPS-u, dodając że odejście Stanisława Cieśli pozostawi wielką pustkę w sercach ludzi związanych z DPS-em w Bobrownikach.
- Miał wiele planów, chciał spokojnie na emeryturze pomagać swoim dzieciom i angażować się w sprawy społeczne jeszcze z większym sercem i oddaniem. Przegrał walkę z ciężką chorobą. Trudno będzie przyzwyczaić się do myśli, że nie spotkamy go już na terenie naszego domu, że nie usłyszymy jego głosu, nie zobaczymy jego codziennej troski o to miejsce i o ludzi – zauważa Edyta Wolak.
Wieść o śmierci jednego z radnych Rady Miejskiej zmroziła burmistrza Działoszyna…
- Stanisław Cieśla był nie tylko radnym, ale też wieloletnim sołtysem – zaznacza Rafał Drab, burmistrz Miasta i Gminy Działoszyn.
- Będziemy go pamiętać jako radnego i sołtysa, z którym współpraca układała się bardzo dobrze. Jego aktywność i zaangażowanie w sprawy lokalnej społeczności były zauważane i doceniane, przez co był wielokrotnie wybierany na sołtysa jak i na radnego – mówi Rafał Drab, podkreślając że ś.p. Stanisław Cieśla cieszył się ogromnym zaufaniem mieszkańców swojego okręgu.
- Na pewno będzie nam go brakować w radzie, ale także wśród środowiska sołeckiego – kończy szef działoszyńskiego ratusza.
W związku ze śmiercią radnego i sołtysa, zostaną rozpisane wybory uzupełniające. Mieszkańcy będą musieli wybrać sołtysa i nowego radnego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze