Reklama

Nowe oświetlenie robi wrażenie

W ostatnim dniu marca Ochotnicza Straż Pożarna w Komornikach stała się bogatsza o przenośny maszt oświetleniowy zasilany akumulatorem. Kosztował on około 6 600 zł.

- Maszt tego typu jest nowinką wśród sprzętu strażackiego – mówi Piotr Rychlik, naczelnik komornickiej jednostki.
- Według naszego rozeznania, to w powiecie jesteśmy prawdopodobnie pierwszą jednostką OSP, w której takie urządzenie się znalazło.

Posiadanie odpowiedniego sprzętu oświetleniowego jest dla strażaków bardzo ważne. Sporo akcji przeprowadzają wieczorem lub nocą, w miejscach, gdzie nie ma stałego oświetlenia albo jest ono niewystarczające. Dzieje się tak szczególnie na wsiach, kiedy lampy uliczne nie zawsze świecą całą noc.

Reklama

- Do tej pory w takich sytuacjach wykorzystywaliśmy oświetlenie robocze, które posiada nasz wóz strażacki – kontynuuje Piotr Rychlik.
- Dodatkowo mieliśmy latarki nahełmowe i kątowe. Ale brakowało nam takiego masztu, który z jednego punktu oświetli dużą część, a może i całe miejsce akcji. Pobliskie jednostki mają maszty oświetleniowe, które zasilane są agregatami prądotwórczymi. My stwierdziliśmy, że nie będziemy kupować oddzielnie agregatu i masztu. Postanowiliśmy, że pójdziemy o krok dalej i kupimy maszt akumulatorowy, który jest gotowy do użycia bez montowania dodatkowego źródła zasilania.

Ważkim argumentem przemawiającym za zakupem takiego sprzętu było to, że OSP Komorniki dysponuje niezbyt dużym wozem strażackim. Jest on stale przez druhów doposażany i brakuje już na nim miejsca. A maszt akumulatorowy zajmuje tego miejsca znacznie mniej, niż podobny, ale zasilany agregatem.
Nowe urządzenie wyposażone jest w trzy ruchome panele LED, które odpowiednio się ustawia. Dzięki temu można oświetlać teren punktowo, szerokokątnie, jak i dookoła masztu. Oświetleniem można sterować bezpośrednio, ale też zdalnie za pomocą telefonu komórkowego lub tabletu. Pojemność akumulatora umożliwia świecenie pełną mocą przez trzy godziny. Jeśli moc oświetlenia będzie mniejsza, czas działania masztu odpowiednio się wydłuży. Sprzęt ten może być wykorzystywany również do celów ostrzegawczych, ponieważ ma możliwość świecenia dodatkowo kolorami: pomarańczowym, czerwonym, niebieskim i zielonym. Wysokość masztu wynosi 1,8 m. Na jego całkowite przygotowanie do pracy wystarczy minuta.

Reklama

- Możliwości tego sprzętu sprawdziliśmy na ćwiczeniach i pokrywają się z tym, co podaje producent – mówi naczelnik.
- Jesteśmy z tego zakupu zadowoleni. Zobaczymy, jak się będzie spisywał w akcji.

Maszt kosztował ok. 6 600 zł. Zakupiony został ze środków własnych komornickiej OSP, bez zewnętrznego dofinansowania. Pieniądze te w części pochodzą z ekwiwalentów za wyjazdy do akcji, które strażacy przekazują na rzecz swojej jednostki. Innym źródłem pozyskiwanych środków są darowizny. 

- Otrzymujemy je od naszych mieszkańców, ale również i z innych miejscowości, na przykład z Wrocławia. - mówi naczelnik.
- Do roku 2019 urządzaliśmy także różne zbiórki m. in. dyngusową. Ale w ubiegłym roku, jak i w obecnym, ze względu na pandemię, nie organizowaliśmy jej. Prawdopodobnie latem, kiedy sytuacja będzie może spokojniejsza, zwrócimy się z prośbą do mieszkańców o jakieś wsparcie i zorganizujemy zbiórkę.

Reklama

Druhowie nie ustają w doposażaniu swojej jednostki. Teraz przygotowują wniosek do Funduszu Składkowego Ubezpieczenia Społecznego Rolników w Warszawie na pozyskanie kolejnego sprzętu strażackiego.

Elżbieta Wodecka
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości