Reklama

Nowy sprzęt w Siemkowicach. Przydrożne chaszcze nie mają żadnych szans

Drżyjcie badyle, chaszcze i inne zielska samowolnie panoszące się wzdłuż siemkowickich dróg! Nadchodzi pogromca chwastów i zarośli wszelakich. Oto on: imponujący i majestatyczny ciągnik rolniczy, pod którego maską drzemie cały tabun koni mechanicznych. Wkrótce pogromca roślinnych kołtunów wyruszy na gminne drogi i pobocza. A wyposażony jest tak, że jego długie ramię sprawiedliwości dosięgnie też delikwentów rozrastających się w drugim szeregu.

Rozmiar i moc mają znaczenie

Tabor komunalny – drogowy gminy Siemkowice został konkretnie doposażony. Do gminnego garażu zajechał ciągnik rolniczy New Holland T6080, o potężnych gabarytach i mocy. Pod jego maską drzemie 155 kM, a rozmiary „kółeczka” skłaniają do refleksji nad maleńkością istoty ludzkiej.

Wcześniej zakupiono wysięgnik zaopatrzony w mulczer, z myślą o wykaszaniu rowów i poboczy w bardziej oddalonych od dróg miejscach. Do tego kolejną kosiarkę bijakową, aby tabor był kompletny. Poprzednia gminna kosiarka ma już blisko 20 lat. Mimo corocznych zabiegów rewitalizacyjnych jest już mocno wyeksploatowana. Napracowała się i zasłużyła na emeryturę.

Reklama

Nowy sprzęt wymaga jednak mocy, która go udźwignie. Do tej pory gmina dysponowała dwoma mniejszymi Ursusami o mocy ok. 90 - 100 kM, które nie poradziłyby sobie z tak ogromnym wysięgnikiem.

- Ramię wysuwa się na ponad pięć metrów, więc będzie można oczyścić dalsze odcinki. Waga wysięgnika jest jednak znaczna i stąd potrzeba zakupu ciągnika ciężkiego i o dużej mocy, który sprosta zadaniu – wyjaśnia wójt gminy Siemkowice Kamil Ceglarek.

Cały sprzęt kosztował ponad 350 tysięcy złotych. Za wszystko zapłaciła gmina Siemkowice ze środków własnych.

Reklama

- Uważam, że jest to potrzebne. Nie będziemy musieli szukać i wynajmować wykonawców. Mamy swój sprzęt, zbiornik na olej napędowy, karty paliwowe i zabezpieczenie paliwa przynajmniej na kwartał. Nie musimy się martwić – akcentuje wójt Ceglarek.

Kamil Ceglarek: Nie wyślę pracowników na pobocza z kosami

Włodarz gminy Siemkowice opowiada w rozmowie z reporterką portalu kulisy.net, że co roku do urzędu napływały zgłoszenia od mieszkańców, że wykaszanie poboczy nie odbywa się terminowo. Dysponując jednym ciągnikiem i wykaszarką gmina nie była w stanie reagować i działać odpowiednio szybko. Żeby porządnie wykosić wszystkie tereny potrzeba około dwóch tygodni. Zanim pracownicy dotarli do końca, to już pierwsze miejsca pozarastały.

Reklama

- Cieszę się, że Rada Gminy widzi potrzebę kompletowania i modernizowania sprzętu. Od początku kadencji wiele już zakupiliśmy. Pracownicy mają swoją brygadówkę, żeby nie jeździć w niedozwolony sposób, na przyczepie od ciągnika. W ciepłym samochodzie mogą też ogrzać się, zjeść kanapkę, a przede wszystkim szybciej dojadą tam, gdzie są potrzebni – akcentuje Kamil Ceglarek.

Wójt zaznacza, że dobry i kompletny sprzęt jest bardzo ważny i pracownicy muszą go mieć.

- Nie mogę wymagać od nikogo rzetelnej i szybkiej pracy, jeśli nie ma czym pracować, bo nie zapewniłem mu odpowiednich narzędzi – mówi i dodaje z przymrużeniem oka, że kosy byłyby oczywiście tańsze, ale nie wyśle pracowników na pobocza z takim sprzętem.

Reklama

Ziarnko do ziarnka…

Wójt Ceglarek zapowiada, że ten rok będzie dla gminy Siemkowice ważny, intensywny i dość ciężki. Szykuje się wiele inwestycji i spory kredyt do zaciągnięcia, więc w kolejnych latach wydatki trzeba będzie nieco ograniczyć.

- Myślę jednak, że stopniowo będziemy co roku dokupować jakiś sprzęt i cały czas go uzupełniać. W perspektywie nasz tabor będzie kompletny, dobrze wyposażony i nowoczesny.

Komunalny sprzęt wiosenny jest już zrejestrowany, sprawdzony i w pełni sprawny. Jeszcze nie był używany, ale już czeka w pełnej gotowości bojowej, aż trawa ruszy, a wtedy z zapałem przystąpi do działania. A to jeszcze nie wszystko.

Reklama

- Już myślimy o posypywarce na zimę. Teraz mamy jedną i mieszkańcy też czasem zgłaszali: Tam już posypane, czemu u mnie jeszcze nie? Mamy już większy ciągnik, to kupimy drugą większą i jeszcze pług do tego. Wtedy nasz zimowy tabor też będzie już bardzo dobrze przygotowany – nie kryje zadowolenia włodarz gminy Siemkowice.

Razem dbajmy o wspólne dobro

Wójt Kamil Ceglarek apeluje do mieszkańców, żeby zwracali uwagę, co trafia do przydrożnych rowów. Powszechnie wiadomo, że robienie z nich składowiska śmieci, butelek czy kamieni, jest obrzydliwym nawykiem niektórych flejtuchów.

Reklama

- Przede wszystkim prosimy, żeby nie wrzucać do rowów kamieni z pól. To może poważnie uszkodzić sprzęt. Koszt jego naprawy będzie później duży, a na dodatek w czasie naprawy nie będzie do użytku. I wrócimy do punktu wyjścia. Musimy dbać o to wspólnie, wszyscy razem. I wtedy rzeczywiście nasze drogi i pobocza będą zadbane – podsumowuje wójt gminy Siemkowice Kamil Ceglarek.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Drżący badyl - niezalogowany 2026-04-10 21:28:06

    Nie da się czytać tego tekstu Czy ktoś to w ogóle sprawdza przed publikacją? Chat gpt trzeba też umieć używać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Sławcio lub Wandzia - niezalogowany 2026-04-10 21:37:57

    Nie krytykuj podniecenia. Te artykuły są infantylne jak ten kierowca.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Fan Wandzi i Stefana z drżącym - niezalogowany 2026-04-11 20:13:49

    ???????????? Tajemnica co kryje się pod maską tego imponującego i majestatycznego ciągnika rolniczego pod którego maską drzemie cały tabun koni mechanicznych. Są emocje, pasja i nawet elementy erotyki. ????????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości