Reklama

Pajęczno - Cementownia "Warta" sięga po kolejne tereny

Już w ubiegłym roku pajęczańscy radni gorąco dyskutowali nad planami Cementowni „Warta” odnośnie obniżania lustra wody na terenie ich gminy. Zakład, by wydobywać dalej kamień, musi pewien obszar odwodnić. Tutejsi i samorządowcy obawiają się, że to wpłynie destrukcyjnie na całe środowisko. Nie kryją obaw, że zostaną bez życiodajnego płynu.

Sytuacja gminy Pajęczno, jeśli chodzi o stosunki wodne, kolorowa nie jest. Oddziaływują na ten teren m.in.  lej depresyjny kopalni „Bełchatów”, dodatkowo w pobliżu występują też dwa inne leje depresyjne kopalni „Trębaczew Działoszyn” oraz „Niwiska Górne Grądy”.

Już w ubiegłym roku radni nie kryli obaw, że dalsze obniżanie lustra wody może doprowadzić do problemów z zaopatrzeniem mieszkańców.

Właśnie z powyższych przyczyn radny Marcin Krzak zaproponował w 2022 r. aby rada przyjęła negatywne stanowisko, co do wniosku cementowni. Nie kryją oczekiwań wobec Piotra Mielczarka, iż podejmie działania, aby wody na tym terenie nie zabrakło.

Reklama

Tymczasem radny Wojciech Beśka, który jest znany ze swojego ekologicznego podejścia do środowiska, wskazuje, iż z raportów Ministerstwa Ochrony Środowiska wynika, że  na tym obszarze sytuacja, jeśli chodzi o zaopatrzeni w wodę, będzie się pogarszać.

- Dokument  „Polityka ekologiczna państwa do 2030 r.” mówi jasno, że województwo łódzkie będzie pustynnieć i już pustynnieje, wnioski są przerażające, specjaliści alarmują, że zwłaszcza południowa część jest zagrożona, a  90 proc. województwa już jest zagrożone wystąpieniem opadów poniżej 300 mm rocznie – przytoczył twarde dane samorządowiec, wieszcząc, że region może skończyć jak „Pustynia Błędowska”.

Reklama

Zwolennikiem zgody na dalszą eksplorację terenów przez Cementownię nie jest też przewodniczący rady miejskiej Leszek Janeczek.

- Doświadczamy długofalowego obniżania zwierciadła wody, stosunki wodne są zaburzone, to jest osuszenie górotworu, dość znaczące, to nie jest inwestycja na rok czy dwa, ale na kilkadziesiąt lat –  powtarza.

Tymczasem 19 czerwca do Urzędu Miejskiego w Pajęcznie wpłynął wniosek o wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na kontynuacji eksploatacji i odwodnieniu złoża wapieni i margli Jurajskich „Pajęczno-Makowiska 1”.

Reklama

Radni mają świadomość, że inwestycji powstrzymać się nie uda. W pierwszym etapie złoże ma być eksploatowane na obszarze 65 km w części zachodniej, w kolejnym na 84 hektarach po stronie wschodniej. W sumie sprawa dotyczy prawie 150 ha.

Aby wydobycie było możliwe wodę trzeba odpompować.

- Zależy nam na spotkaniu z inwestorem – podaje przewodniczący Leszek Janeczek, który wspólnie z radnym Marcinem Krzakiem chce działać zanim sytuacja stanie się nieodwracalna.

- Najlepiej byłoby znaleźć sposób, aby zagospodarować wodę na naszym terenie, a nie żeby był odprowadzana do rzeki i odpłynęła do Bałtyku. Wody Polskie również powinny nad takim rozwiązaniem popracować – uważa Janeczek. 

Reklama

Przedsięwzięcie zostało zakwalifikowane do tych, które mogą zawsze znacząco oddziaływać na środowisko.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości