24-latek jechał 135 km/h w obszarze zabudowanym, a gdy policja chciała go zatrzymać, zaczął uciekać. Gdy wpadł w ręce mundurowych szybko okazało się, dlaczego się nie zatrzymał.
Do zdarzenia doszło 16 września br. po godz. 15 w miejscowości Napoleon w gminie Lipie. Policjanci zauważyli tam osobowego auto, które poruszało się z nadmierną prędkością. W obszarze zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, 24-latek z powiatu kłobuckiego pędził aż 135 km/h! Mundurowi dali sygnał do zatrzymania, ale kierowca zignorował je i zaczął uciekać.
- Pościg trwał kilka kilometrów i zakończył się w Lipiu. Skodą kierował 24-letni mieszkaniec powiatu kłobuckiego. Badanie wykazało, że był trzeźwy. Podczas kontroli wyszło jednak na jaw, że nie powinien prowadzić, ponieważ miał cofnięte uprawnienia - mówi podkom. Kamil Raczyński, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku.
Reklama
Teraz mężczyzna odpowie za dwa przestępstwa: prowadzenie pojazdu mimo cofniętych uprawnień oraz ucieczkę przed policjantami. Pierwsze zagrożone jest karą do dwóch lat pozbawienia wolności, drugie – nawet do pięciu lat więzienia. Do tego dochodzi wykroczenie za rażące przekroczenie prędkości. Sprawą zajmują się kryminalni z Krzepic, po usłyszeniu policyjnych zarzutów, o dalszym losie 24-latka zadecyduje prokurator i sąd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze