Kierowca BMW wjechał na teren MOP przy trasie S8, a następnie zasnął w swoim pojeździe. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że 25-latek był kompletnie pijany i nie miał prawa jazdy. Wobec obywatela Ukrainy przygotowano wniosek o deportację.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 24 lutego ok. godz. 6:45 na MOP w miejscowości Sięganów przy trasie S8 w kierunku Wrocławia. Z informacji przekazanych przez pracownika stacji paliw wynikało, że kierujący BMW wjechał na stację, podjechał pod dystrybutor, wysiadł z pojazdu zataczając się, po czym wrócił do samochodu i odjechał. Po chwili zatrzymał auto przy tylnym wyjściu budynku stacji paliw.
Po przybyciu na miejsce policjanci znaleźli mężczyznę śpiącego na tylnej kanapie pojazdu. Po jego obudzeniu przeprowadzili badanie stanu trzeźwości. Wykazało ono dwa promile alkoholu w jego organizmie.
- Kierującym okazał się 25-letni obywatel Ukrainy, mieszkaniec powiatu sieradzkiego. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach informatycznych ustalono, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. 25-latek został zatrzymany, a jego pojazd odholowano na strzeżony parking - mówi mł. asp. Bartłomiej Kozłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łasku.
Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Odpowie również za kierowanie pojazdem mechanicznym po drodze publicznej pomimo braku wymaganych uprawnień.
Dodatkowo, w związku z popełnionym przestępstwem, lekceważącym podejściem do przepisów polskiego prawa oraz wynikającym z tego zagrożeniem dla bezpieczeństwa i porządku publicznego, policjanci sporządzili wniosek o wydanie decyzji zobowiązującej 25-latka do powrotu do swojego kraju. Po zakończeniu policyjnych czynności, mężczyzna został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze