Reklama

Pijany kierowca wjechał do rowu. Zareagował świadek

To mogło skończyć się tragedią. W Łęce Opatowskiej kierowca toyoty stracił panowanie nad autem, uderzył w znak drogowy i wylądował w rowie. Mężczyzna był kompletnie pijany - miał w organizmie blisko dwa promile alkoholu.

Do wspomnianego zdarzenia doszło w poniedziałek - 10 listopada. Świadek, który widział całe zajście, nie przeszedł obojętnie i natychmiast powiadomił służby.

- Z relacji świadka wynikało, że pijany kierujący samochodem marki Toyota uderzył w znak drogowy i wpadł do rowu - relacjonuje mł. asp. Anita Wylęga z Komendy Powiatowej Policji w Kępnie.

Na miejsce skierowano patrol, który potwierdził zgłoszenie. Za kierownicą siedział 50-letni mieszkaniec Wieruszowa. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie blisko dwa promile alkoholu.

Reklama

- Na podstawie zebranego do sprawy materiału dowodowego mężczyzna usłyszał już zarzuty. Niebawem o jego losie zdecyduje sąd - komentuje mł. asp. Anita Wylęga.

Policjanci podkreślają, że dzięki obywatelskiej reakcji być może nie doszło do tragedii. Przypominają także, że każdy może reagować na niebezpieczne zachowania na drodze - wystarczy zadzwonić pod numer alarmowy 112.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/11/2025 15:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości